Magazyn „Time” wspomagał liberałów na Soborze Watykańskim II

 Benedykt XVI w swoim przemówieniu poprzedzającym słynną abdykację, stwierdził  że były dwa sobory ( chodzi oczywiście o Sobór Watykański II) jeden medialny i drugi ojców soboru. Ten drugi według niego był prawdziwy.

Dla modernistów prawda jest tylko pustym słowem przeznaczonym do manipulacji ludźmi. 

Na przykład papież emeryt na biało i do tego tak bardzo schorowany, że nie mógł pełnić swoich obowiązków, a jednak przez wiele następnych lat miewał się bardzo dobrze. Jedynym celem tej emerytury było danie tym którzy opierają się całkowitemu zniszczeniu Kościoła Katolickiego tak zwanego zaworu bezpieczeństwa : Macie tu swojego tradycjonalistę i siedźcie cicho.

To wszystko zakrawa na groteskę, ale dodając do tego fakt, że Ratzinger jest i był zagorzałym modernistą a ustawiono go na pozycji obrońcy Tradycji i ludzie to zaakceptowali, to przypomina to bardziej tragedie niż groteskę. Prawda jest taka że był on tylko za tym, żeby nie likwidować całkowicie Mszy Wszechczasów ale utrzymać ją w jakieś ograniczonej formie. Wydał pozwolenie na coś co nie mogło być zakazane.

Nie zakazana ale potrzebuje pozwolenia to jest logika modernistów.

Żaden posoborowy okupant tronu piotrowego nie wspomina oczywiście, że ten drugi był prowadzony nie przez Ducha Św. lecz masońskich i protestanckich doradców. O masońskich powiązaniach twórców NOM pisaliśmy w Dowody na członkostwo w masonerii twórcy posoborowej Mszy Tak zwani ojcowie soboru zapomnieli całkowicie o Bogu, odrzucając naukę Ewangelii, a na to miejsce wstawili między innymi fałszywe miłosierdziefałszywy ekumenizm. Zaprzeczyli istnieniu jednego prawdziwego Kościoła ustanowionego przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, poprzez zrównanie Go z innymi religiami, z ich wszystkimi bożkami i demonami. Słynny budda na Tabernakulum w Asyżu to tylko jeden z wielu przykładów. Zresztą Bóg nie pozwala z siebie szydzić i kościół w którym te bluźnierstwa się odbywały został zniszczony przez trzęsienie ziemi.

 Po owocach poznacie, a owoce rewolucji soborowej są opłakane. Prawie całkowite wyludnienie kościołów. Opuszczone , stojące w ruinie są sprzedawane za grosze i przerabiane np. hostele. Wiara katolicka zamiera. W Europie pozostały już tylko  jakieś resztki bardziej przypominające zbory protestanckie niż Kościół Katolicki

.   W Polsce wielu myśli że jest inaczej ale czy na prawdę ? 

Wystarczy podać tylko jeden przykład. Około 10 % Polaków jest za całkowitym zakazem aborcji, co pokrywa się mniej więcej z osobami deklarującymi związek z Tradycją.

Gdzie jest reszta ?

Katolik nie może popierać aborcji w żadnej formie!

Więc gdzie jest to słynne pokolenie Jana Pawła II?

Tam gdzie ich prowadził –  poza Kościołem. Chociaż oficjalnie dalej okupują pierwsze ławki przyklaskując ohydzie spustoszenia , która opanowała świat.

Nikogo już  nie zainteresuje , że ten „drugi” medialny sobór był wzmacniany przez magazyn Time, a co za tym idzie raczej przez CIA, która w tamtym czasie mocno eksportowała amerykańskie idee wolności. W przypadku soboru -wolności religijnej.

Robert Moynihan, doświadczony dziennikarz i ekspert watykański, opublikował artykuł Letter 26,2021, Thursday, May 13  w którym opowiada o tym, co  ujawnił mu dziennikarz magazynu Time w 2004 r. Nieżyjący już Robert Blair Kaiser, który przyjechał relacjonować wydarzenia związane z Soborem Watykańskim II z budżetem 20 000 dolarów miesięcznie. Miał do tego celu duży elegancki apartament w którym organizował spotkania zwolenników  apostazji to znaczy liberalnego skrzydła jak to się ich teraz ładnie nazywa. Stworzono dogodne warunki do współdziałania, a raczej kolaboracji, niszczycielom wiary i Kościoła:

Moja żona i ja często gościliśmy 50 lub 100 dziennikarzy i prałatów, księży, biskupów i dyplomatów, czasami w ciągu tygodnia, czasami w weekendy”.

„Nasze przestronne mieszkanie” z ogromnymi oknami i lśniącymi marmurowymi podłogami stało się czymś w rodzaju miejsce spotkań soborowych postępowców

Częstym gościem był tam np. arcybiskup Thomas D’Esterre Roberts, SJ

Naprawdę nie ma nad czym się rozpisywać, ponieważ to jest tylko kolejny dowód na to, że ten

słynny „duch soboru” to nic innego jak masońsko -protestanckie ideologie, które w jak najbardziej ludzki sposób, choć może tylnymi drzwiami  zostały wprowadzone na sobór, ale wyszły głównym wyjściem po detronizacji Boga. Ogłosiły światu intronizacje człowieka i zwycięstwo potępianego przez Kościół modernizmu ….


Arkadiusz Niewolski 

Skomentuj