wiara

Apokalipsa

Czarna mgła snuje się po watykańskich korytarzach

nieprzenikniona dusząca ciemność

ogarnęła tych co prowadzić mieli do Bram Niebieskich

Wśród wrzasku pogan i wycia charyzmatycznych sekt

kroczy bestia a jej imię to człowiek zwany papieżem

wybrany my zniszczyć ostatnich co trwają w wierze

następca tej której rana śmiertelna została uleczona

w masońskim obłędzie tańczy i śpiewa o ludzkiej potędze

jego słudzy jak psy pasterskie zaganiają owce na rzeż

to kapłani o twarzach zniekształconych

z rękami spalonymi , gnają wszystkich na śmierć

wierni oddają pokłon na tronach siedzącym

karmieni jadem szatańskiej Gospy

Czytaj dalej »Apokalipsa

Jak należy się modlić?

Jeśli modlitwa nasza bywa bezowocną, to przyczyna tego leży nie w Bogu, ale w nas. Trzy mogą być tego powody: albośmy sami, którzy się modlimy, nic nie warci, albo nasza modlitwa nic nie warta, albo też nic nie warta rzecz, o którą prosimy. Powiada św. Augustyn: proszą ludzie źli, źle, o złe rzeczy.

W ogólności musi mieć modlitwa następujące przymioty:

Przede wszystkim sami musimy wiedzieć co Bogu przedkładamy, t.zn. nie wolno nam modlić się bezmyślnie, nieuważnie, z roztargnieniem.

Rzecz najważniejsza jest w tym, abyśmy nie chcieli roztargnień i świadomie w roztargnieniu nie trwali. Jakże bowiem ma nas wysłuchać Bóg, jeśli my sami siebie nie słyszymy i nie wiemy nawet, co mówimy!

Czytaj dalej »Jak należy się modlić?

Nauka o konieczności wiary katolickiej

„Te znaki są napisane, abyście wierzyli, że Jezus Chrystus jest Syn Boży, a iżbyście wierząc żywot mieli w Imię Jego” (Jan 20, 31).

Co znaczą powyższe słowa świętego Jana?

Mają one to znaczenie, że człowiek może dostąpić nadprzyrodzonego żywota synostwa Bożego tylko przez wiarę w Bóstwo Jezusa Chrystusa.

Czytaj dalej »Nauka o konieczności wiary katolickiej

„Te znaki są napisane, abyście wierzyli, że Jezus Chrystus jest Syn Boży, a iżbyście wierząc żywot mieli w Imię Jego” (Jan 20, 31).

Co znaczą powyższe słowa świętego Jana?

Mają one to znaczenie, że człowiek może dostąpić nadprzyrodzonego żywota synostwa Bożego tylko przez wiarę w Bóstwo Jezusa Chrystusa.

Czytaj dalej »Nauka o konieczności wiary katolickiej

Prawdziwe pojęcie pobożności – Cz. 1

Pobożność istotna streszcza się w rozumnej gotowości woli do służby Bożej i opiera się nie na pociągu wyobraźni lub słodyczy uczucia, lecz na prawdach wiary oraz utwierdza duszę w niezłomnym postanowieniu służenia Bogu w jakichkolwiek bądź okolicznościach. Bez tej istotnej podbudowy nie warta nic żadna pobożność, żadna nie jest trwała, żadna nie stanowi rozumnej służby Bożej. Po łasce wiary nie ma nic na świecie, co byśmy więcej cenić powinni, aniżeli tę istotną pobożność.

Trwanie myślami przy Chrystusie przemienia serce

Ujrzymy to jaśniej, jeśli rozważymy, że co innego odczuwamy zwracając się do naszych przyjaciół, lub mówiąc o nich, gdy są obecni, a co innego, gdy ich nie ma. Ich obecności jest dla nas punktem odniesienia; działa jak zewnętrzne prawo, które ukazuje nam, co czynić a czego nie, czego nie powinniśmy robić i co powinniśmy zrobić inaczej, lub co powinniśmy uczynić wyłącznie w takiej i nie innej mierze.

Oto, czego brakuje obecnie większości ludzi w ich życiu religijnym – takiego oto zewnętrznego ograniczenia, wynikającego ze świadomości Bożej obecności.

Czytaj dalej »Trwanie myślami przy Chrystusie przemienia serce

Objawienia prywatne

II.

Lecz jeśli z jednej strony niezaprzeczoną jest rzeczą, że istnieją objawienia prywatne, które pochodzą od Boga; z drugiej strony pewnym jest także, że dużo jest i takich, które są czysto ludzkie, a niekiedy i szatańskie nawet.

Wiemy wszyscy o tym długim szeregu kłamstw, albo złudzeń, podawanych za natchnienia nadnaturalne, od apokalips i ewangelii apokryficznych, aż do bredni Mormonów, albo współczesnych nam spirytystów, pomijając już niezliczone sekty illuminatów, wizjonerów, fałszywych mistyków, mniemanych ekstatyków, które się wylęgały we wszystkich wiekach(…)Czytaj dalej »Objawienia prywatne

Dusze opóźnione

Święci mówią, że dusze opóźnione i zletniałe mogą dojść do zaślepienia umysłu i do zatwardziałości serca, tak, że trudno bardzo je poprawić.(…)
Ten kto zapoznaje godzinę nawiedzenia Pańskiego, ten czasami powraca dopiero po długich błaganiach dusz innych. Tym duszom letnim grozi niebezpieczeństwo utraty zbawienia