Tag: wiara

Objawienia prywatne

II.

Lecz jeśli z jednej strony niezaprzeczoną jest rzeczą, że istnieją objawienia prywatne, które pochodzą od Boga; z drugiej strony pewnym jest także, że dużo jest i takich, które są czysto ludzkie, a niekiedy i szatańskie nawet.

Wiemy wszyscy o tym długim szeregu kłamstw, albo złudzeń, podawanych za natchnienia nadnaturalne, od apokalips i ewangelii apokryficznych, aż do bredni Mormonów, albo współczesnych nam spirytystów, pomijając już niezliczone sekty illuminatów, wizjonerów, fałszywych mistyków, mniemanych ekstatyków, które się wylęgały we wszystkich wiekach(…)

W tej rzeczy, podobnie jak i w każdej innej, do której się przymiesza żywioł ludzki, błędy i nadużycia wszelkiego rodzaju i pod każdą postacią stawały obok prawdy i dobra.

Czytaj dalej „Objawienia prywatne”

O miłości Maryi

….Ktoś rozpamiętywujący Ukrzyżowanie zawołał w końcu: „O Maryjo, jakże możesz nas kochać jeszcze! – Dziwna i przedziwna rzecz ta mi­łość dusz! Inne jej drogi, inny porządek, inne objawy.

Maryja była ofiarą grzechu, a pozostała na wieki „ucieczką grzesznych„, wycierpiała więcej niż myśl pojąć może, a nie przestała kochać, wyrozumiewać i przebaczać; – owszem, tym więcej nas kocha i tym więcej się nam przychyla im go­rzej z nami, – i nieraz widziano że u schyłku życia człowieka zbuntowanego przeciw Bogu, jedno „Zdrowaś”, które ze zwyczaju od­mawiał, stało się kotwicą ratunku.

Nie, nigdy nikt darmo nie wzy­wał Matki Jezusowej.

Czytaj dalej „O miłości Maryi”

O Bóstwie Jezusa Chrystusa

1.Chciano kiedyś z osoby Chrystusa zrobić mit, bajkę. Lecz łatwiej jest z jakiejkolwiek innej osobistości dziejowej zrobić postać legendarną, niż z Chrystusa. Stoi On bowiem w historii świata nad dzień jaśniejszy.
Gdybyśmy nawet nie mieli tych niezliczonych dziejowych świadectw i pomników, które stwierdzają wprost rzeczywiste istnienie Chrystusa, to już samo Jego dzieło – chrystianizm i Kościół, wspaniale przed oczyma naszymi stojące, a mające według świadectwa historii za założyciela Chrystusa, wreszcie oparcie się tego dzieła na czci ku osobie Chrystusa – już to samo wystarczyć by powinno, aby usunąć wszelką wątpliwość co do rzeczywistego istnienia Chrystusa.

Czytaj dalej „O Bóstwie Jezusa Chrystusa”

Z mordercami się nie dyskutuje!

Każdy dialog z innowiercami powinien zaczynać się od ,, nawróćcie się,, i kończyć na  ,,nawróćcie się,,  i to obojętnie czy rozmawiamy z protestantem ,prawosławnym , islamistą, Żydem, masonem czy też modernista czyli protestantem , który z niewiadomych powodów nazywa się katolikiem. Czytaj dalej „Z mordercami się nie dyskutuje!”

Pamiętaj o mnie …..!

Często w nocy budzę się dotykam Krzyża
by nie być sam by poczuć obecność Twą
jestem jak suchy liść miotany przez wiatry złe
ale Ty Jesteś chociaż mówią że nie ma Cię
więc nie zostawiaj mnie bo ja kocham Cię
kiedy podnoszę się to myślę że to Ty
kiedy upadam to są moje grzeszne sny
wiem  co czeka mnie wiem że tak musi być
więc kiedy przyjdzie czas nie zrobię kroku wstecz
bo jesteś ze mną Ty  śmierć nie straszna mi Czytaj dalej „Pamiętaj o mnie …..!”

Bóg zsyła pokusy dla naszego dobra

Wszyscyśmy z natury pyszni, ambitni, przywiązani upornie do naszego zdania i swego widzimisię; wszyscy się mamy za coś większego niż w istocie jesteśmy. To nasze samolubstwo tak dalece przeszkadza naszemu duchownemu postępowi, że to zaraźliwe tchnienie miłości własnej, gdy choć z daleka doleci, odbiera wszelką nadzieję doskonałości.

Dlatego to Bóg w dobroci Swojej nieskończonej stawia nas umyślnie w takich warunkach, abyśmy tego strasznego niebezpieczeństwa uniknęli i przemocą prawie przywodzi nas do jasnego poznania własnej nędzy.

Czytaj dalej „Bóg zsyła pokusy dla naszego dobra”

O wpatrywaniu się w Chrystusa

A i o tym posłuchaj dalej świętego Bernarda: „Dwie rzeczy powinniśmy oczyszczać i wyćwiczać w sobie: umysł i uczucie; umysł by coraz lepiej poznawał najwyższą prawdę; uczucie by coraz więcej w niej się rozmiłowało. – Owóż, umysł roztrzepuje się i bałamuci, gdy wielu przedmiotami zaprzątnięty, nie skupia się nad głębszym rozważaniem jednego; a uczucie zwrócone ku rozlicznym upodobaniom i namiętnościom, nie da się w ład wprowadzić, dopóki go nie ustalimy w jednym przedmiocie, a jedynie miłości godnym.

Zaś przedmiotem najgodniejszym poznania i rozważania dla umysłu jest Chrystus, jak równie On być powinien jedynym celem wszelkich uczuć naszych. Jakoż, Syn Boży zstąpiwszy z nieba na ziemię, tyle i tak cudownych spraw dokonał, że słusznie wymagać może, by umysł nasz odwracając się od zapatrywania się na rzeczy doczesne, bezustannie miał na pamięci to co On uczynił.

Czytaj dalej „O wpatrywaniu się w Chrystusa”

Moc w cierpieniu

1. Gdy Najświętsza Panna po rozstaniu się z Panem Jezusem, uwiadomioną została o Jego pojmaniu, udała się natychmiast do Jerozolimy. Widok, jaki ją tam przywitał, był dla Jej serca ciężką boleścią. Znalazła całe miasto wzburzone przeciw Chrystusowi Panu. Faryzeusze i skryby wmówili w lud, że Jezus jest winowajcą i burzycielem, i że zasłużył na śmierć. W rozmyślaniach świętego Bonawentury czytamy przerażający obraz tej pielgrzymki Maryi po ulicach Jerozolimy. W tych ulicach i na placach publicznych uderzały o Jej uszy krzyki oburzenia i nienawiści, zwrócone przeciw Temu, którego dobroć Jej serce znało, którego Jej ręce wypiastowały i dla którego gotowa była na każdą chwilę duszę swoją oddać w ofierze.

Czytaj dalej „Moc w cierpieniu”