1. Chrystus. Synu! postępuj przede mną drogą prawdy, i w prostocie serca twego szukaj mię zawsze.
Kto postępuje przede mną w prawdzie, ubezpieczony będzie od złych napaści, a prawda wyswobodzi go od zwodzicieli i od potwarzy złych ludzi.
Jeśli prawda wyzwoli cię, będziesz prawdziwie wolny; i nie będziesz dbał o próżne słowa ludzkie.
2. Uczeń. Panie, to prawda. Niechże się ze mną stanie wedle słów Twoich. Niech prawda Twoja nauczy mię; niechaj mię strzeże i zachowa aż do zbawiennego końca. Niech mię wyzuje ze wszelkiej złej skłonności, ze wszelkiej grzesznej miłości: a z wielką swobodą serca za Tobą postępować będę.
3. Chrystus. Jam jest Prawdą; ja ci wskażę, co jest dobre i miłe w oczach moich.
Myśl z wielkim żalem i obrzydzeniem o grzechach twoich, a nie sądź nigdy, żeś jest wart czego dla dobrych uczynków twoich.
W istocie jesteś grzesznikiem: wiele namiętności porusza cię i wikła. Sam przez się zawsze do nicości dążysz: rychło upadasz, lada co zwycięża cię, lada co zatrważa, lada co rozprzęga.
Nie masz nic czembyś się mógł chlubić, lecz wiele tego, coby cię uczuciem nędzy przejmować powinno: albowiem daleko słabszy jesteś niż to sam pojąć możesz.
4. Niech ci się nic wielkiem nie zdaje w tem wszystkiem, co sam czynisz. I nic nie uważaj za wielkie, drogie i podziwienia godne, za chwalebne, za wzniosłe i pożądane, prócz tego, co wieczne.
Nade wszystko miej upodobanie w przedwiecznej Prawdzie, a czuj zawsze odrazę do tak wielkiej nędzy swojej.
Niczego tak nie obwiniaj w sobie, niczego tak się nie lękaj, niczego tak się nie strzeż, jak własnych wad i grzechów; te bowiem więcej cię zasmucać winny, niż wszelkie doczesne szkody.
Niektórzy nieszczerze postępują wobec mnie; wiedzeni bowiem jakąś ciekawością i zuchwalstwem, chcą znać rzeczy Boże: a zaniedbują siebie i zbawienie swoje.
Ci przez swoją ciekawość i pychę wpadają często w wielkie pokusy i grzechy, ponieważ ja takim się sprzeciwiam.
5. Bój się sądów Bożych i drżyj przed gniewem Wszechmocnego. I nie roztrząsaj dzieł Najwyższego, lecz rozbieraj i zgłębiaj nieprawości twoje, abyś wiedział, ileś popełnił złego, a ileś zaniedbał dobrego.
Niektórzy całą pobożność swoją zakładają na książkach, inni na obrazach i figurach. Niektórzy mają mnie często na listach, a mało kiedy w sercu.
Są inni, którzy, oświeceni na umyśle, i oczyszczeni w sercu, i zawsze tęsknią za tem, co wieczne, a o doczesnych sprawach niechętnie słuchają i z przykrością służą potrzebom ciała: ci słyszą i czują to, co duch prawdy w nich mówi.
A on ich naucza pogardzać rzeczami ziemskiemi, a kochać niebieskie; nie dbać o świat, a całym dniem i nocą pożądać Nieba.
Tomasz a Kempis – O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA. KSIĄG CZTERY.Kraków 1922 r. Wydawnictwo Księży Jezuitów


Skomentuj