Tag: Msza Św.

Nauka Katolicka

O codzienną godną Komunię Świętą

Bez Komunii św. nie uchronimy się bowiem grzechu ciężkiego, utracimy łaskę Boża na pewno.
A życie bez łaski uświęcającej, choćby skądinąd rozgłośne, jest domem budowanym bez fundamentów, księgą pisaną na piasku, pieśnią bez odgłosu w wieczności. Dlatego każdy chrześcijanin, jeśli nie chce marnować życia bez zasług na wieczność, winien często przystępować do Stołu Pańskiego.

Nauka Katolicka

Rzeźnicy! Mordercy!

Ach jakże źle odpowiadają oni na moją miłość! Tym, czym najbardziej mnie zadręczają, jest ich obojętność, którą łączą z pogardą i niedowiarstwem. Ileż to razy w różnych sytuacjach miałem już ich porazić błyskawicami mego gniewu… i byłbym to uczynił, gdyby mnie nie powstrzymywali aniołowie i dusze, które szczególnie umiłowałem…

Nauka Katolicka

Wieczerza Pańska

Ojcze święty, który jesteś w niebie… Jeśli Twój Boski Syn nie zaniedbał niczego, aby nam, biednym grzesznikom, dać ten niepojęty dar Najświętszej Eucharystii, nie pozwalaj, o najmiłosierniejszy Panie, aby był tak niegodnie traktowany! On pozostał wśród nas w sposób tak przedziwny, że możemy Go składać w ofierze, ilekroć zechcemy. Niechże wiec przez te Przenajświętszą Ofiarę zostanie wreszcie powstrzymany zalew grzechów i nieuszanowania względem tego Najświętszego Sakramentu, gdziekolwiek On się znajduje

Nauka Katolicka

Msza Święta Ojca Pio

Ojciec Pio zachowywał się tak, jakby widział Chrystusa. Oparł się na ołtarzu, ręce położył tak, jakby obejmował krzyż, i patrzył na Hostię. On widział Pana Jezusa, że cierpi, że umiera. Widział Go w Hostii – to się ujawniło w jego twarzy. To było coś nieprawdopodobnego… Nie widziałem kapłana celebrującego, ale Mękę Pana Jezusa na Golgocie. Widziałem, Pan Jezus cierpi i umiera, że krew się leje.

Nauka Katolicka

MSZA ŚWIĘTA

W pewnej chwili gdy zadzwoniono dzwonki (podczas konsekracji i podniesienia), Ojciec zniknął, a na jego miejsce przyszedł jakiś Pan, o majestatycznym wyglądzie… Był smutny, bardzo smutny i cały okryty ranami… Ręce miał rozłożone, a z Jego dłoni zranionych płynęła krew, spływając kroplami do tego… do tego… naczyńka metalowego, które stało na ołtarzu…
– Do kielicha?
Tak, do kielicha. Nigdy nie widziałem rzewniejszego i bardziej wzruszającego widoku. Drżałem cały. – Po pewnym czasie (przy Komunji kapłana) Pan ten zniknął i Ojciec znów powrócił na swoje miejsce. Niech mi Ojciec powie, kto to był?