teraz razem

usiądź proszę tutaj na trawie  zieleń zabarwi twoje ubranie    wsłuchaj się dobrze w koników cykanie  cisza jest piękna cisza jest słodka  to uczucie w przyrodzie raczej nieznane   potem pójdziemy napić się wody   strumyk opodal szemrze łagodnie  ostudzimy serca kropelką zimnej rosy

dlaczego

Do Twojego domu pchają się ludzie potrącają tratują ciągle gnają z krzyżami w ustach nie na barkach każdy prawie święty każdy taki mądry i bogobojny w zacienionym miejscu tuż przy kościele lecz tak trochę z boku