Nauka przed spowiedzią świętą

Dobrze to uważ! że Spowiedź bez prawdziwego, nadprzyrodzonego żalu nie tylko jest nieważna, lecz jest świętokradztwem. Wzbudź więc w sobie żal tak mocny, na jaki tylko zdobyć się możesz.
Najlepszym znakiem prawdziwego żalu jest nienawiść i obrzydzenie grzechu,
i mocne postanowienie, Boga więcej nie obrażać.

Błędne drogi do zjednoczenia religijnego

Katolicy nie mogą żadnym paktowaniem pochwalić takich usiłowań, ponieważ one zasadzają się na błędnym zapatrywaniu, że wszystkie religie są mniej lub więcej dobre i chwalebne, o ile, że one w równy sposób, chociaż w różnej formie, ujawniają i wyrażają nasz przyrodzony zmysł, który nas pociąga do Boga i do wiernego uznania Jego panowania.

„Twierdza wewnętrzna” – św. Teresa od Jezusa (mieszkanie III, cz.2)

Bóg, chcąc doprowadzić wybranych swoich do jasnego poznania ich nędzy, usuwa od nich do czasu pociechy swoje, niczego więcej nad to nie potrzeba: pozbawieni tych pociech, od razu poznajemy, czym sami z siebie jesteśmy. Od razu okazuje się skuteczność tej próby, od razu widzimy jasno niedostatki nasze i nieraz więcej nas boli widok tej nędzy naszej, że mimo woli nawet tak żywo czujemy przykrości i utrapienia ziemskie, choćby nie bardzo ciężkie, niż samo to wewnętrzne utrapienie, skutkiem którego ta nędza nasza się objawia.

„Religia obalająca herezję i nienawiść”

W obronie wiary katolickiej – św.Wincenty z Lerynu

W samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkiem do znaczenia powszechności. A stanie się to wtedy dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością.

Pełnić wolę Niepokalanej – św. M. Kolbe

Niepokalana jest tak potężna, że z samych upadków i słabości potrafi uczynić dzieło potężne i obrócić na większą chwałę Trójcy Przenajświętszej.
Pełnić wolę Niepokalanej – jest to już na ziemi odczuwać wielki pokój wewnętrzny i szczęście niezmącone, bo cokolwiek mnie spotka na drodze życia, jeśli to przyjmuję z chęcią przypodobania się Niepokalanej, to wszystko chce i przyjmuje Najświętsza Matuchna,

Wszystko z Maryją!

Rano i wieczór, i przed pracą, i przed spoczynkiem, w smutnych i radosnych chwilach, zawsze i wszędzie mówi do Maryi: „Matko otom jest, pobłogosław mnie”. A gdy zapyta go kto, dlaczego chce być tak blisko boku Maryi, czemu bez niej niczego nie zaczyna, niczego nie kończy, odpo­wiada słowami św. Stanisława Kostki: Przecież to Matka moja.

Wypędźmy bezbożnego czarta! – Sł. Boży Ks. Kard. August Hlond

Od Boga nie odstępujmy pod żadnym przymusem! Jako wyznawcy, jako działacze, jako bohaterzy i męczennicy, „gotujmy drogi Pańskie” Temu, który jest stwórczym Władcą ducha, materii i siły, wiekuistym Panem rozbełtanych czasów, nieśmiertelnym Królem krnąbrnej współczesności i pogodzonego z Bogiem jutra!
Wszędzie i zawsze króluj nam, Chryste, Boże nasz i Odkupicielu!