Kategoria: Wszystkie

Maryja Królowa Polski

Po prawicy Twej (Jezu, Królu świata) stoi królowa w złotogłowiu, w stroju różnobarwnym. (Ps. 44, 10).

Jest podanie, że pobożny jakiś zakonnik polski, – nadając w modlitwie Najświętszej Pannie rozmaite czułe tytuły, usłyszał rozkaz: „Nazywaj Mię Królową Polski, bo bardzo twój naród miłuję dla szczególnego jego ku Mnie nabożeństwa”.

Trudno orzec, w jakiej mierze autentycznym jest przytoczone podanie; powszechnie jednak wiadomo, ile przywiązania iście dziecięcego jest w polskim narodzie do Matki Boskiej. Jak stare jest to nabożeństwo Polaków do Niej, o tym świadczy choćby to, że jednym z najstarszych naszych zabytków literackich jest pieśń „Bogarodzica”, przy której dźwiękach szła wiara polska do boju. Wiadomo też z drugiej strony z jakim, rzec można, zapałem nazywa Polak Maryję Królową Korony Polskiej, i z jaką radością powitaliśmy dane nam przez Ojca Świętego pozwolenia urzędowego używania tego miana.

Ale możemy też skonstatować z największą wdzięcznością i pokorą, że Matka Najświętsza w rzeczy samej nasz naród miłuje. Tyle mamy po temu dowodów, tyle chwil pamiętnych w dziejach naszych, tyle miejsc wsławionych przez cudowną opiekę Maryi nad nami; samo wreszcie nabożeństwo polskiego narodu do Maryi i ufność jego względem Niej tak powszechna są też jednym z dowodów miłości Maryi dla nas, bo jest to cenny dar, uproszony nam u Boga jużci przez tę samą naszą Matkę.

– Jeżeli tedy tytuł Matki Boskiej Królowej naszej cenimy, to powinniśmy zarazem pamiętać o tym, jakie na nas wkłada on zadania.

Czytaj dalej „Maryja Królowa Polski”

„Ukrzyżowana ukrzyżowanego poczęła”- O cierpliwości NMP

Ziemia będąc miejscem przeznaczonym dla człowieka do próby i pracy, słusznie padołem płaczu nazwaną została. Cierpliwym bowiem znoszeniem rozmaitych nieszczęść i dolegliwości, każdy powinien wysłużyć sobie zbawienie. W cierpliwości swojej, powiedział Zbawiciel, otrzymacie dusze wasze (1).

Pan Bóg przedstawiając nam w przenajświętszej Maryi Pannie wzór cnót wszelkich, przedstawił w Niej szczególnie wzór najwyższej cierpliwości.

Czytaj dalej „„Ukrzyżowana ukrzyżowanego poczęła”- O cierpliwości NMP”

Modlitwa błagalna o kapłanów

O Panie Jezu Chryste!

przed Tobą klękamy na ziemię padamy

błagając uniżenie

o nawrócenie kapłanów odwróconych plecami

modernistyczny rak zżera im dusze

tysiące skazują na wieczne potępienie

protestancka zaraza zbiera żniwo straszliwe

zlituj się o Boże Miłosierny nad ludem niewiernym!

brak szacunku im wybacz bo nie wiedzą co czynią

Czytaj dalej „Modlitwa błagalna o kapłanów”

Życie jest Mszą Świętą

Pewien katolicki pisarz powiedział kiedyś, że nie lubi niedzieli. Dzień Pański, uważał, to dzień, w którym sobie chrześcijanie drwią ze swego Boga. Nie wiele poważniej odnoszą się i do Mszy św. Lepszy jest dzień roboczy. Każdy się okazuje, czym jest.

W niedzielę jest wiele udawania, wyrachowania, nadrabiania miną, powierzchowności. Nawet i w ćwiczeniach pobożnych. Msza św. kłamie. Nie sama w sobie i dla siebie, ale święcenie jej przez dzisiejszych katolików.

Udaje się, jakoby ona była czymś najgłębszym, centralnym, obchodzącym cały świat, czymś najważniejszym w życiu, co się odgrywa raz w tygodniu na oczach całej ziemi.  W rzeczywistości jednak Msza św. nie wchodzi, a przynajmniej nie głęboko wnika w życie i dzieje świata. Nie jest sercem i duszą chrystianizmu, tak, by życie chrześcijan samych stawało się Mszą św., chociaż prawo Mszy św. jest prawem chrześcijańskiego życia.

Niedziela nie powinna kłamać. Msza św. również nie może kłamać. Musi ona być wiernym wyrazem tego, czym my jesteśmy, co myślimy i czego chcemy. To, co wykonujemy, to nie tylko coś najbardziej Bożego na ziemi, ale zarazem i coś dla ludzi największego. Niedziela ze swoją sumą to ośrodek i szczyt życia-Mszy świętej.

Czytaj dalej „Życie jest Mszą Świętą”

To, co byś sądził o takim zdrajcy, to zastosuj do siebie samego

Czyś to kiedy rozważył: że jedyna jedna jest rzecz, która ci może przeszkodzić do nieba, dla któregoś stworzony, a tą Jedną rzeczą jest grzech?i że zatem niczego nie powinieneś się tak obawiać jak grzechu?

Gdybyś o tej prawdzie był istotnie przekonany, tak jakby się należało, – czyż podobna, abyś z własną i to niezmierną i niepowetowaną szkodą mógł przenosić chwilową rozkosz, którą sobie z grzechu obiecujesz, i nad wieczne szczęście, dla którego Bóg cię  stworzył?

A przecież to czynisz, ilekroć zezwalasz na grzech, i zrzekasz się prawa swego do królestwa niebieskiego, które Chrystus Pan dla ciebie nabył ceną Krwi swojej.

Czytaj dalej „To, co byś sądził o takim zdrajcy, to zastosuj do siebie samego”

O małej liczbie wybranych

Czyś to kiedy rozważył? tę prawdę, co zbawienną bojaźnią przejmuje i najświętszych i nowych do pracy około zbawienia dodaje im sił, tę prawdę wielką i nieomylną, że mała jest liczba wybranych?

Tylko temu co wytrwa aż do końca obiecano, że zbawion będzie (1); powinieneś więc ustawicznie prosić Pana o wytrwanie, i na nie przez wierne współdziałanie z łaską zasługiwać. Bóg pragnie i chce wszystkich zbawić; i dlatego, aby ich zbawić wszystkich, stworzył i odkupił, a jednak mało ich tylko zbawienia tego rzeczywiście dostąpi. Tak naucza sam nasz Boski Zbawiciel, kiedy mówi: Wielu jest wezwanych ale mało wybranych (2). Rozważ to dobrze!

Czytaj dalej „O małej liczbie wybranych”

PIUS X – „Pascendi dominici gregis” – O zasadach modernistów, cz.II

CZĘŚĆ II

PRZYCZYNY MODERNIZMU

1. PRZYCZYNY MORALNE

 Niewczesna ciekawość i pycha

Aby głębiej rozpoznać modernizm i dokładniej odszukać lekarstw na tę ranę bolesną, zbadajmy teraz, Czcigodni Bracia, nieco przyczyny, z których się on wyłonił i rozwinął.

– Nie ulega wątpliwości, że najbliższa i bezpośrednia przyczyna tkwi w obłędzie umysłu. Jako dwie dalsze przyczyny podnosimy niewczesną ciekawość i pychę.
– Niewczesna ciekawość, niepowstrzymywana oględnie, sama jedna wystarczy do wytworzenia wszelkich błędów. Stąd pisał słusznie poprzednik nasz, Grzegorz XVI:

„Ubolewać należy bardzo nad otchłanią zboczeń umysłu ludzkiego, skoro ktoś zmian pożąda i wbrew przestrodze Apostoła usiłuje więcej rozumieć, jak potrzeba rozumieć, a zbytnio dufając sobie, łudzi się, że prawdy winien szukać poza Kościołem, w którym się ona bez najdrobniejszego znajduje cienia błędu” (22). 

Czytaj dalej „PIUS X – „Pascendi dominici gregis” – O zasadach modernistów, cz.II”

Trzy klasy ludzi

Żeby życie swoje urządzić według zamiarów Bożych, potrzeba nam nie tylko jasnego poznania, ale i ochotnej woli. Gotowość nasza nie powinna się ograniczać do tego tylko, co konieczne, ale ma objąć wszystko do czego nas Bóg zaprasza.

Otóż ludzi, jak idzie o tę gotowość, można podzielić na trzy klasy.

Chrześcijanie z pierwszej klasy chcieliby zostać dobrymi chrześcijanami, byleby to nic nie kosztowało.

Czytaj dalej „Trzy klasy ludzi”