Św. J. M. Vianney

Nauka o sądzie szczegółowym – Św. Jan.M. Vianney

Oddaj liczbę włodarstwa twego; albowiem już włodarzyć nie będziesz mógł.

(Łuk. XVI. 2).

 

Czyż się nie przejmiemy trwogą na wspomnienie surowych sądów Bożych? Dni życia naszego są policzo­ne; nie znamy godziny i chwili, kiedy nas przed stolicę swoją zawezwie Sędzia najwyższy i każe zdać ścisły rachunek. Wiara nam mówi, że jeszcze mamy nadzieję, że jeszcze możemy się przygotować na ów straszny moment, aby nas tak nie zaskoczył, jak owego włodarza, o którym mówi Ewangelia. Czytaj dalej »Nauka o sądzie szczegółowym – Św. Jan.M. Vianney

Nauka o grzechu śmiertelnym – Św. J. M. Vianney

Biada  nam, żeśmy zgrzeszyli
(Treny V. 16.).

Jeremiasz prorok, uważając się za obciążonego grzechem ludu swego, woła z gorzkim płaczem: Stra­ciliśmy przez grzechy nasze to piękne szczęście i radość, których serce doznawało; wesele zmieniło się w smutek i spadła korona z głowy naszej. Biada nam, żeśmy zgrze­szyli. Godzi się zastanowić nad słowami proroka, który opisuje straszę zniszczenie, jakie grzech czyni w duszy. (…)Czytaj dalej »Nauka o grzechu śmiertelnym – Św. J. M. Vianney

Nauka o miłosierdziu Bożym – Św. J. M. Vianney

Wstęp od redakcji

Św. Jana Maria Vianney bardzo jasno (jak zresztą zwykle u Proboszcza z Ars)  przedstawia naukę Kościoła Katolickiego o miłosierdziu Bożym.  Niestety dzisiaj zamiast prawdy pełno jest mniej lub bardziej zawiłych, czy wręcz  fałszywych stwierdzeń skłaniających nas do poglądu że miłosierdzie jest „ważniejsze od sprawiedliwości.”Czytaj dalej »Nauka o miłosierdziu Bożym – Św. J. M. Vianney

Wartość naszych czynów dla Boga – O pobudkach dobrych i złych – Św. J. Pelczar

I.
Znaczenie pobudki

Oknem domu duchownego nazwałem dobrą pobudkę i pro­stotę. Cóż to jest pobudka? Jest to niejako wewnętrzna sprężyna działania, która jakąś czynność wywołuje, albo na nią wpływa.  Tak naprzykład, jeżeli daję jałmużnę w tym celu, aby otrzymać łaskę Bożą, lub przeciwnie, aby chwałę ludzką pozyskać, na ten ­czas ta chęć otrzymania laski Bożej lub chwały ludzkiej jest po­budką mojego czynu.
Czytaj dalej »Wartość naszych czynów dla Boga – O pobudkach dobrych i złych – Św. J. Pelczar

Nauka o Mszy świętej – Św. J. Vianney

Aby nie uchybić prawdzie zawartej w nauce św. Jana Marii Vianneya trzeba wspomnieć że opisywał on Mszę św. jaką znał on i wszyscy mu współcześni katolicy do których kierował nauki. Mowa o  Mszy w tradycyjnym rycie rzymskim (dziś potocznie zwanej trydencką). Była ona odprawiana powszechnie w całym Kościele do 1969 roku, kiedy to wprowadzono Novus Ordo Missae (Nowy Porządek Mszy). Większość katolików wie niewiele, lub nic o zmianach jakie zaszły, dlatego uczciwość nakazuje nie wprowadzać w błąd nieświadomych czytelników….

O ogromnych różnicach między obiema mszami.  O tym czego się pozbyto i co mamy w zamian można przeczytać TUTAJ 

 


 

Nauka o Mszy świętej

„Na każdym miejscu poświęcają i ofiarują Imieniu Memu ofiarę czystą”.
(Malach. I, 11).

Wiadomo, że człowiek jako stworzenie powinien Bogu składać cześć całą istotą swoją i dla ekspiacyj zanosić ofiary. Dlatego w Starym Zakonie ofiarowano Bogu codziennie w świątyni mnóstwo ofiar, które nie mogły Bogu całkowicie zadosyć uczynić za grzechy ludzkie. Potrzeba było zatem innej świętszej i czystszej ofiary, która by trwała do skończenia wieków. Tą ofiarą jest sam Jezus Chrystus, jako Bóg współistotny Ojcu Swemu, a jako człowiek we wszystkim do nas podobny. On ofiaruje się codziennie na naszych ołtarzach, jak niegdyś na Kalwarii i przez tę ofiarę czystą i bez zmazy oddaje Bogu należyty pokłon, uznaje najwyższe panowanie Jego nad stworzeniem i spłaca zupełnie długi, zaciągnięte u Boga przez grzechy ludzkie. Jezus Chrystus, jako pośrednik między niebem i ziemią, wyprasza nam także wszystkie potrzebne łaski i jest ofiarą dziękczynną, najwznioślejszą.Czytaj dalej »Nauka o Mszy świętej – Św. J. Vianney

O fałszywej i prawdziwej pobożności – Św. J.Vianney

Nauka o fałszywej i prawdziwej cnocie.

»Z owoców ich, poznacie je«.
Mateusz VII, 16.

 

Nie ze słów, ale z czynów możemy poznać wartość chrześcijanina, bo mówi Pan Jezus. „Nie może drzewo dobre owoców złych rodzić, ani drzewo złe owoców do­brych rodzić” (1). Fałszywie pobożny, udający na zewnątrz dobrego, wcześniej lub później zdradzi się, czem jest. Jego błędy wyjdą na jaw bądź przez słowa, bądź przez uczynki. Na świecie dużo obłudy i cnót pozornych, przed któremi należy ludzi przestrzegać. Chcę was zagrzać do prawdziwej pobożności w dzisiejszej nauce i dlatego wykażę wam, jakie są warunki cnoty rzetelnej i pomówię także o błędnej, pozornej, udanej cnocie. Proszę w as jednak o należytą uwagę, byście z tej nauki dla dobra du­szy i ku chwale Bożej mogli skorzystać.Czytaj dalej »O fałszywej i prawdziwej pobożności – Św. J.Vianney

O cierpieniach w czyśćcu i sposobach ratowania dusz cierpiących – św. J.M. Vianney

„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, żeć idzie godzina i teraz jest, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a którzy usły­szą, ożyją” 
Ew. u św. Jana r. 5, w. 25.

Bardzo bolesne i przejmujące jest położenie naszych rodziców, krewnych, znajomych, jeżeli zeszli z tego świata nie uczyniwszy zadosyć sprawiedliwości Bożej. Skazani bowiem zostali do tego strasznego więzienia, które się czyśćcem nazy­wa, i tam zostawać będą dopóty, dopóki długów swoich całko­wicie nie spłacą. „O jak straszną jest rzeczą – mówi Apostoł narodów – wpaść w ręce Boga żywego” (1).

(…)

Zdaje mi się, że słyszę ich, jak wołają: „Powiedz naszym ojcom, naszym matkom; powiedz naszym dzieciom, wszystkim naszym krewnym, co my za straszne męki cierpimy. Niech się zlitują nad nami i niech nam swej pomocy nie odmawiają. Od czasu, jakeśmy się rozłączyli z nimi, ciągle w tych płomie­niach gorejemy. Oby się poruszyli naszymi wołaniami i wyr­wali nas z tej niedoli! Przedstaw im sługo Boży szczegółowo naprzód wielkość mąk naszych, a potem środki, którymi mogą nam ulżyć albo całkiem uwolnić”. Pocieszycielko strapionych, wstaw się za nami.

Zdrowaś Maryjo!

Czytaj dalej »O cierpieniach w czyśćcu i sposobach ratowania dusz cierpiących – św. J.M. Vianney

Wartość cierpienia – Usprawiedliwią nas jedynie krzyże

Cierpimy, czy nam się to podoba, czy nie. Jedni cierpią jak dobry łotr, inni jak zły. Obaj ponieśli tę samą karę. Jeden z nich umiał jednak uczynić ze swego cierpienia zasługę, przyjął je w duchu pokuty, zwrócił się do Jezusa i usłyszał z Jego ust słowa pocieszenia: Dziś ze Mną będziesz w raju (Łk 23,43). Drugi, przeciwnie – wył, złorzeczył i bluźnił, po czym skonał w najstraszliwszej rozpaczy.

Są dwa rodzaje cierpienia: z miłością i bez miłości.

Święci znosili wszystkie cierpienia z cierpliwością, radością i wytrwałością, bo przepełniała ich miłość. My natomiast złościmy się, gdy przyjdą na nas cierpienia, gdyż nie ma w nas miłości.

Czytaj dalej »Wartość cierpienia – Usprawiedliwią nas jedynie krzyże