Św. Alfons Liguori

Bez żalu nie będziesz zbawiony! – Katechizm Św. A.M. Liguori O ŻALU ZA GRZECHY

Żal za grzechy jest tak niezbędny do odpuszczenia, iż bez niego nawet sam Bóg (przynajmniej według zwyczajnej opatrzności) nie może nam odpuścić grzechów:

Jeśli pokuto­wać nie będziecie, wszyscy także zginiecie” (Łuk. 13, 3).

Może zajść wypadek, iż człowiek umierający bez rachunku sumienia i bez wyspowiadania swoich grzechów się zbawi, jeśli np. obudził w sobie akt prawdziwej skruchy, a nie miał czasu albo nie miał spowiednika, przed którym mógłby się wyspowiadać, ale bez żalu jest rzeczą niemożliwą, aby się zbawił.Czytaj dalej »Bez żalu nie będziesz zbawiony! – Katechizm Św. A.M. Liguori O ŻALU ZA GRZECHY

NIE CUDZOŁÓŻ – Katechizm Św. A.M. Liguori o szóstym przykazaniu

Szóste przykazanie Boże.
„Nie cudzołóż “

1. O grzechach przeciw szóstemu przykazaniu mało można mówić. Twierdzi bowiem św. Franciszek Salezy, że  czystość się bruka, już gdy się o niej mówi. Stąd każdy, co ma jaką­kolwiek wątpliwość w tej sprawie, niech zasięga rady u swo­jego spowiednika i do wskazówek jego niech się stosuje. Tylko przestrzegam w ogólności, aby wyznawać na spowiedzi nie-tylko uczynki spełnione, ale także wszelkie dotykania zmysło­we, wszelkie spojrzenia nieczyste, wszelkie słowa nieskromne, a osobliwie gdy się je wymawiało z upodobaniem i ze zgor­szeniem dla słuchających.Czytaj dalej »NIE CUDZOŁÓŻ – Katechizm Św. A.M. Liguori o szóstym przykazaniu

O Niepokalanym Poczęciu Najśw. Maryi Panny – Św. A.M. Liguori

Jak dalece wypadało aby przenajświętsza Trójca zachowała Maryję od grzechu pierworodnego.

Ciężką klęskę i Adamowi i całemu rodzajowi ludz­kiemu zadał grzech przeklęty: tracąc łaskę, pierwszy człowiek utracił przez to wszelkie dobra któremi zrazu był zbogacony, i ściągnął na siebie i na całe swoje potomstwo nienawiść Boga, a wskutek tego domiar wszelkich nieszczęść. Lecz spodobało się Panu Bogu wyjąć z pod tej powszechnej niełaski Przenajświętszą Pannę, którą przeznaczał na Matkę wtórego Adama, Chrystusa Pana, mającego naprawić szkody wyrzą­dzone przez pierwszego. Obaczmyż jak dalece przy­stało to godności Boga i każdej w szczególności z Osób Trójcy przenajświętszej, aby takowym przywilejem obdarzyć Maryję: należało się to Jej od Boga-Ojca jako Jego Córce; od Boga-Syna jako Jego Matce, od Boga Bucha Świętego jako Jego Oblubienicy.Czytaj dalej »O Niepokalanym Poczęciu Najśw. Maryi Panny – Św. A.M. Liguori

Gdybyś miał wiarę żywą, skłoniłaby cię do poprawy życia – Św. A.M. Liguori

Miłość wszystkiemu wierzy.

 

Kto miłuje Pana Jezusa, wierzy wszystkim słowom Jego.

1. Kogo miłujemy, temu chętnie wierzymy; i dlatego im większą jest miłość duszy ku Panu Jezusowi, tym też mocniejszą i żywszą będzie jej wiara. Dobry łotr, wpatrując się w Zbawiciela tak niewinnie do krzyża przybitego i na nim umierającego, znoszącego z taką cierpli­wością swe męki, począł Go miłować; tą zaś miłością ogarnięty i światłem łaski oświecony, uwierzył, iż był On istotnie Synem Bożym, i dla­tego zwrócił się do Niego z modlitwą, by o nim wspomniał, gdy przyjdzie do Królestwa swego.Czytaj dalej »Gdybyś miał wiarę żywą, skłoniłaby cię do poprawy życia – Św. A.M. Liguori

Kiedy i dlaczego źle się modlimy? – Św. A. M. Liguori

Modlitwy łagodzą gniew Pański i od zasłużonych kar nas uwalniają,
byleśmy tylko poprawić się chcieli.

Proście a otrzymacie, szukajcie, a znaj­dziecie.
Jan. 16, 24.

 

Bóg z istoty swojej jest dobrocią, nieskoń­czoną: to też naturalnie ma niezmienną żą­dzę uczynić nas szczęśliwymi i uczestnika­mi swojego szczęścia. Wymaga wszakże i tego dla naszego dobra, abyśmy Go błagali o łaski potrzebne do uwolnienia się od kar, na jakieśmy zasłużyli oraz do osiągnię­cia wiecznego zbawienia. Bóg przyobiecał wysłuchać tego, kto Go prosi i w dobroci Jego pokłada nadzieję. Chcę was jeszcze przekonać, że modlitwy łagodzą gniew Pański i że, byleśmy tylko chcieli się poprawić, uwalniają nas od zasłużonej kary.Czytaj dalej »Kiedy i dlaczego źle się modlimy? – Św. A. M. Liguori

Bóg nas karze w tym życiu, aby nam okazać w drugim miłosierdzie – Św. A.M. Liguori

Bóg nas karze w tem życiu, ażeby nam okazał w drugiem miłosierdzie.

Ego, quos amo, corrigo et castigo.
Ja, które miłuję, strofuję i karzę.
Apok, 3, 9.

 

Gdy Pan Bóg zesłał wielką burzę, która groziła zatopieniem okrętu, na którym pły­nął prorok Jonasz, z powodu, iż tenże nie usłuchał rozkazu Bożego, wedle którego miał się udać do Niniwy, wszyscy byli nader wylęknieni, i każdy się uciekał do swojego Boga. Sam tylko Jonasz spał spokojnie na spodzie okrętu. Lecz gdy się dowiedziano, iż on właśnie był przyczyną burzy, wyrzu­cono go w morze i został połknięty przez rybę. Kiedy Jonasz ujrzał się tak blisko śmierci, zaczął modlić się do Boga i Bóg go przeto wyswobodził. Jonasz, będąc na okrę­cie, spokojnie zasypiał w swym grzechu; ale gdy kara nadeszła, a on ujrzał się już bliskim śmierci, otworzył oczy, wspomniał na Boga, i zawezwał Jego miłosierdzia. Bóg się nad nim ulitował i rozkazał rybie złożyć go na brzegu.Czytaj dalej »Bóg nas karze w tym życiu, aby nam okazać w drugim miłosierdzie – Św. A.M. Liguori

O konieczności modlitwy dla zbawienia

Pelagianie twierdzili błędnie, że modlitwa nie jest konieczna do osiągnięcia zbawienia. Bezbożny ich mistrz Pelagiusz nauczał, że człowiek tylko dlatego się potępia, że zaniedbuje poznać te prawdy, które musi znać koniecznie. Niestety! – woła św. Augustyn – Pelagiusz o wszystkim rozprawia tylko nie o modlitwie; a przecież ona (jak utrzymywał i nauczał św. Augustyn) jest jedynym środkiem do zdobycia wiedzy świętych, wedle tego, co mówi św. Jakub: „A jeśli który z was potrzebuje mądrości, niech prosi od Boga, który obficie wszystkim daje, a nie wymawia”(1, 5).

Czytaj dalej »O konieczności modlitwy dla zbawienia

O obowiązku prawdziwej miłości do Chrystusa

1. Jezus Chrystus jako Bóg godzien jest z samego siebie wszelkiej naszej miłości, ale przez miłość, którą nam okazał, chciał nas niejako zmusić, abyśmy go dla wyświadczonych nam dobrodziejstw miłowali przynajmniej przez wdzięczność. Umiłował nas bardzo, abyśmy go także bardzo miłowali. Święty Bernard mówi: „Dla czego nas Bóg kocha, jeżeli nie z tej przyczyny aby był kochany? A pierwej wyrzekł Mojżesz: „A teraz Izraelu, czegóż Pan Bóg twój żąda od ciebie, jedno abyś go miłował.“ (Deut. to. 12.) — Stąd pierwsze przykazanie, które nam dał, było: „Będziesz miłował Pana Boga twego ze wszystkiego serca twego.“ (Deut. 6. 5-)

Czytaj dalej »O obowiązku prawdziwej miłości do Chrystusa

O konieczności wstawiennictwa Maryi dla naszego zbawienia – Św. A.M. Liguori (cz.II)

Według świętego Bernarda, ponieważ jeden czło­wiek i jedna niewiasta współuczestniczyli w naszej zgubie, wypadało aby jeden człowiek i jedna nie­wiasta współuczestniczyli w sprawie naszego odkupie­nia, i tego dopełnili Jezus i Maryja.

Bez wątpienia, powiada ten święty, Sam Pan Jezus wystarczał naj­zupełniej dla dokonania odkupienia naszego, lecz właściwiej było aby i płeć męska i płeć żeńska współuczestniczyły w sprawie naszego zbawienia, gdy do zguby naszej jedno i drugie się przyczyniło.Czytaj dalej »O konieczności wstawiennictwa Maryi dla naszego zbawienia – Św. A.M. Liguori (cz.II)