O. Fryderyk William Faber

POSTĘP DUSZY: Jak przestać być „letnim katolikiem”?

Teoria bez praktyki to piąte koło u wozu; jednak i praktyka, nie oparta o silne podstawy teoretyczne, zazwyczaj także niewiele przynosi owoców i brak jej trwałości. Sprawdza się to w wielu dziedzinach, osobliwie jednak w życiu duchownym.

Bóg zwykł stosować do nas swe postępowanie: Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Z świętym święty będziesz, a z przewrotnym przewrotny się staniesz. Dlatego stwierdziwszy u siebie pewne oznaki postępu , ostrzeżeni przed jego zwodniczymi pozorami, umiejąc pogłębiać w sobie prawdziwe objawy postępu, musimy teraz dobrze zrozumieć tego ducha, z jakim winniśmy się Bogu powierzyć i wstępować w Jego świętą służbę. Jasne zrozumienie naszych obowiązków będzie nam wielką pomocą w ich wypełnieniu, a spoistość naszych poglądów stanie się rękojmią wytrwania. Zdajmy więc sobie dokładnie sprawę z tego, czego się podejmujemy, co przyobiecujemy, jak winno odtąd wyglądać nasze życie i czego się Bóg po naszym dobrowolnym zobowiązaniu ma prawo od nas spodziewać.Czytaj dalej »POSTĘP DUSZY: Jak przestać być „letnim katolikiem”?

Przeszkody postępu duchowego

Zdawałoby się żeśmy już jasno nakreślili naszą marszrutę i znamy wszystkie wskazówki co do służby Bożej. Odbiliśmy od przystani, lecz jakże to wytłumaczyć, że w miejscu stoimy? Widzimy innych, jak mkną pełnymi żaglami, a nasze płótna zwisają bezczynnie. Może to bliskość brzegu działa tak hamująco, a może co innego, w każdym razie to pewna, że nie chwytamy wiatru. Ta sama skarga zjawia się u wszystkich dusz w tym okresie. Coś im przeszkadza w postępie, sami nie wiedzą co. Naszym zadaniem będzie teraz odsłonić te tajemnicze przeszkody i podać sposób ich zwyciężania.

Czytaj dalej »Przeszkody postępu duchowego

POSTĘP DUSZY: O roli roztropności w życiu duchowym

Na zakończenie mojego dzieła położę jeszcze napis na sterze duchownego okrętu. Opowiada tradycja, że kiedy na zebraniu starych pustelników każdy z nich wymieniał jakąś cnotę, którą uważał za najwyższą oraz podawał tego powody, wielki św. Antoni przyznał pierwszeństwo roztropności, gdyż ona jest kierowniczką wszystkich cnót pozostałych. Za jej wzór stawiają św. Józefa, a pisarze duchowni zgodnie stwierdzają, że trudno jest przebrać miarę w jej wychwalaniu. Krótko można by ją określić jako Miłość Nieustającą.Czytaj dalej »POSTĘP DUSZY: O roli roztropności w życiu duchowym

POSTĘP DUSZY: Gorliwość prawdziwa i fałszywa

Gorliwość jest stanem świętych na ziemi, a w pewnym znaczeniu, także błogosławionych mieszkańców nieba; w odpowiednim stopniu winna ona być stanem zwyczajnym wszystkich, którzy kochają się w doskonałości. W niej kryje się zaródź świętości oraz moc, dzięki której ta świętość się rozwija. Ku niej zmierzały wszystkie dotychczasowe rozdziały, dlatego, by uniknąć powtarzania, ograniczę się do uwypuklenia jasnego pojęcia prawdziwej gorliwości. Zdaje mi się, że tego najbardziej potrzeba. Bo jakże niewielu umiałoby dać jasne określenie, gdyby ich o ten przedmiot zapytać.Czytaj dalej »POSTĘP DUSZY: Gorliwość prawdziwa i fałszywa

O oziębłości w wierze – Oznaki, następstwa i środki zaradcze

Belecjusz w swym Traktacie o cnocie rzetelnej umieszcza oziębłość prawie na samym początku książki. Zawsze odnosiłem wrażenie, że wybór miejsca w tym wypadku był mniej logiczny i mniej odpowiadający rzeczywistości życia duchownego. To bowiem nigdy nie rozpoczyna się od stanu oziębłości. Można u wstępu do życia duchownego być zimnym, ale nigdy oziębłym. Albowiem oziębłość każe się domyślać osiągniętych już wcześniej postępów i wyżyn, z których dopiero ściągnęło nas tchórzostwo, wzgląd ludzki lub zmęczenie.Czytaj dalej »O oziębłości w wierze – Oznaki, następstwa i środki zaradcze

POSTĘP DUSZY: Roztargnienia w modlitwie i środki zaradcze

Przyjmuje się na ogół, że cztery są główne przeszkody modlitwy: roztargnienia, skrupuły, oschłości i opuszczenia. O skrupułach już mówiliśmy; jeśli zaś chodzi o oschłości i opuszczenia, to dostatecznie dla naszych czytelników omówiliśmy ten przedmiot, pisząc o pozbawieniu, zawieszeniu lub opóźnieniu łask duchownych.Czytaj dalej »POSTĘP DUSZY: Roztargnienia w modlitwie i środki zaradcze

POSTĘP DUSZY: Właściwy użytek darów duchowych (1)

(…) Piszę – że jeszcze raz to podkreślę – dla osób, żyjących w świecie, lecz mimo to kochających się w doskonałości i w bezinteresownej miłości Boga. O tym należy wciąż pamiętać, jeżeli to, co mówię, nie ma być przedmiotem niechybnego nieporozumienia i błędnych zastosowań. Kto poważy się twierdzić, że jakakolwiek doskonałość jest niedostępna dla ludzi świeckich, ten poczyta dzieło to za jedną wielką pomyłkę od początku do końca. Czytaj dalej »POSTĘP DUSZY: Właściwy użytek darów duchowych (1)

Bezbożni i wybrani – O różnych formach oddalenia od Boga

Jest rzeczą doprawdy dziwną, jak dalece ludzie obyci z życiem wewnętrznym bywają trapieni trudnościami zewnętrznymi. Nie mogąc się pozbyć swojej skłonności do zarozumiałości i zniechęcenia, popadają w trudności, które choć ich samych nie dotykają, jednak dręczą ich i niepokoją. Warto zwrócić uwagę, ile to światłych skądinąd ludzi duchownych doznaje prawdziwej pokusy na widok złości świata oraz tej wielkiej różnicy, jaka ich od niego dzieli, budząc w nich zarozumiałość lub też przekonanie o nieliczności wybranych, które wtrąca ich w przygnębienie. Czytaj dalej »Bezbożni i wybrani – O różnych formach oddalenia od Boga