Rozmyślania o miłości Bożej (17) – O NIEBIE

Wszystkie przykrości, cierpienia i boleści, słodkie nam się staną wobec tej nadziei, że one zapewnią nam szczęście kochania Pana Boga przez wieczność całą, jeśli tu dla Jego miłości potrafimy uzbroić się w cierpliwość i wytrwałość; że nas ochronią od najstrasz­niejszego z nieszczęść, jakiem jest pozbawienie na wieki tej Bożej miłości w piekielnej otchłani!

Czytaj dalej

Rozmyślania o miłości Bożej (23) – O oznakach miłości Bożej

na domiar nieszczęścia, szatan jest sprawcą tej złudnej i fałszywej pobożności; on to niweczy działanie łaski, podsuwa zręcznie tkliwe uniesienia i uczucia, które jednak nie z serca, ale raczej z rozgrzanej wyobraźni pochodzą, on to tym samotnym duszom dostarcza i przynosi te złudne słodycze, podsycając tym sposobem ich zmysłowość, głęboko ukrvte poważanie samych siebie i ich miłość własną.

Czytaj dalej
:)