O majowym nabożeństwie

Nie jest jeszcze pobożnością, jeśli kto porzuca swe obowiązki, spieszy pomiędzy drugich, tam modli się z nieuwagą, a potem wróciwszy do domu, zapomina o wszystkiem. Gdzie braknie prawdziwej szczerości, tam i największe pokłony Bogu i Najświętszej Pannie na nic się nie zdadzą. Bóg i Panna Marya wymagają serca, prawdziwego serca, chcą być chwalonymi w duchu i prawdzie, a nie usty tylko i zewnętrznie.

Czytaj dalej

Maj – Miesiąc Maryi (Dzień 8)

Z jak świętym zapałem miłości Marya, wszystko opuszcza. Rzuca świat cały dla Boga, aby wol­ną będąc od wszystkiego, co ziemią trąci, bez przeszkody, bez rozdzielenia  serca, samej się miłości Boskiej poświęcić. Boga samego tylko żąda, resztą wszystkiem pogardza. Jak świe­tna w dziecinnych latach cnota!
I tyś sługo Maryi jedynie dla Boga stwo­rzony: od Niego wszystko masz, do Niego wszystko odnosić winieneś

Czytaj dalej

Niewolnik Maryi – O współdziałaniu z Maryją

Również można się wiele modlić do Matki Najświętszej, ale te modlitwy mogą mieć tylko wartość miedziaków. Całe różańce, nie oparte na właściwych pojęciach o Niej mogą być mniej warte od jednego „Zdrowaś Mario”, płynącego z serca, które pojmuje, kim jest rzeczywiście Matka Boża, i które stara się przepoić tę krótką modlitwę należną Jej czcią.

Czytaj dalej

Rozmyślania o miłości Bożej (23) – O oznakach miłości Bożej

na domiar nieszczęścia, szatan jest sprawcą tej złudnej i fałszywej pobożności; on to niweczy działanie łaski, podsuwa zręcznie tkliwe uniesienia i uczucia, które jednak nie z serca, ale raczej z rozgrzanej wyobraźni pochodzą, on to tym samotnym duszom dostarcza i przynosi te złudne słodycze, podsycając tym sposobem ich zmysłowość, głęboko ukrvte poważanie samych siebie i ich miłość własną.

Czytaj dalej

Zgięte kolana, ale nie zgięta pycha – O modlitwie, cz. 2 – Ks. K. Antoniewicz

Są albowiem i tacy, którzy udając się na modlitwę, stają przed obliczem Boga, nie jakoby oni Boga, ale jakoby Bóg ich nie potrzebował; nie jakoby Bóg im, ale jakoby oni Bogu łaskę czynili modląc się! (…) zgięte kolana, ale nie zgięta pycha; nachylona głowa, ale wyniosła próżność; ręce złożone, ale myśli na wszystko złe wylane.

Czytaj dalej

O rozpoznawaniu duchów – Kard. J.Bona cz. XXVII – Reguły odróżniania objawień prawdziwych od fałszywych (3)

Kiedy ktoś z początku lub w roz­woju objawienia pada na ziemię, jak się to niekiedy zdarza, i popada w ruchy konwulsyjne, przy czem może przychodzi coś nieskromnego, obrażającego oczy otaczają­cych osób, natenczas nie ma najmniejszej wątpliwości, że takie objawienie pochodzi od szatana.

Czytaj dalej

Kazanie na święto Św. Marka Ewangelisty – Łk 10, 1-9. – Ks. Jacek Bałemba

„«Nie błądźcie», bracia moi. Ci, którzy rujnują rodziny, «królestwa Bożego nie odziedziczą». Jeśli więc ci, którzy tak czynili, postępując według ciała, już zostali ukarani śmiercią, o ileż bardziej powinien być ukarany ten, kto przewrotną nauką fałszowałby wiarę Bożą, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Kto byłby splamiony takim przestępstwem, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak i ten, kto go słucha” (Św. Ignacy Antiocheński, List do Efezjan).

Czytaj dalej