Polska ocaleje? – mity polskie

Z politowaniem można słuchać opowieści, że Polska została w jakiś sposób wybrana przez Boga i że zostanie ocalona. Są to tylko mrzonki oparte na fałszywym założeniu że Polska to katolicki kraj w porównaniu do innych. Ilość procentowa ludności deklarująca się jako katolicy,  jednak nie ma tutaj większego znaczenia, ponieważ już np. poparcie dla całkowitego zakazu aborcji deklaruje tylko około 10% Polaków, co całą resztę dyskwalifikuje jako katolików.

Tak, Matka Boga przybyła do Gierzwałdu i przeprowadziła Polskę obronną ręką przez I Wojnę Światową, obroniła przed nawałą bolszewicką, ale jak my odwdzięczyliśmy się Bogu za to?

Uratowaliśmy komunizm!

Podpisanie paktu z Rosją sowiecką było niczym innym jak paktem z diabłem, za co zapłaciliśmy wysoką cenę. Oficjalna wersja jest taka że biali którzy jeszcze walczyli z bolszewikami nie chcieli uznać wschodnich granic Polski; myślę jednak że socjalista Piłsudski uważał białych za reakcjonistów, imperialistów i nie był zainteresowany pokonaniem komunistów, których uważał za mniejsze zło.

Kwestia granic państwowych, czego w opinii Mackiewicza nie rozumiał Piłsudski, była dla bolszewików kwestią o charakterze czysto taktycznym, a cele które sobie stawiali, dotyczyły głównie walki z ustrojem kapitalistycznym we wszystkich krajach świata. Na wszystkich terenach zajmowanych przez bolszewików likwidowano własność prywatną, a ludność pochodzenia polskiego, w szczególności należącą do klas wyższych, poddawano represjom i eksterminacji. Za istotny koszt świadomej polityki Piłsudskiego, prowadzącej do uratowania bolszewików i klęski białych, uważać można więc także nieodwracalną utratę wszelkiej polskiej własności na terenach, które trafiały w kolejnych latach pod kontrolę tych pierwszych.

To są sprawy budzące do dzisiaj kontrowersje, ale jedno jest pewne – NMP  pomogła nam zatrzymać marsz komunistów po to żebyśmy zniszczyli w zarodku tą szatańską ideologię,  a nie pomogli jej przetrwać. 

Dwadzieścia lat później bolszewicy wbili nam nóż w plecy pieczętując nasz los! Z diabłem się nie paktuje, z diabłem się walczy.

Drugą sprawą była zdrada Ukrainy. Marszałek wplątał nas w tą awanturę wspierając ukraińskie dążenie do niepodległości, a podpisując układ pokojowy oddał ją w ręce bolszewików. Zemsta nacjonalistów ukraińskich była straszna – 200 tys zabitych Polaków, w tym kobiet , dzieci i starców . Rzeź Wołyńska  jest jakby ukoronowaniem polityki sanacyjnej .

Trzecia sprawa to fakt że po zwycięstwie nad bolszewikami Polska nie pogrążyła się w modlitwie dziękczynnej, tylko w pijaństwie i rozpuście i do tego uchwaliła najbardziej liberalną na świecie ustawę aborcyjną; nie licząc ustawy w Związku Radzieckim. Ulice Warszawy spłynęły krwią zabitych dzieci nienarodzonych i to dosłownie, ponieważ mówiono że aborcji można było dokonać na każdym rogu ulicy.

Kiedy ukazał się znak na niebie i przyszedł czas kary – II Wojna Światowa, Polska zapłaciła największą cenę. To nie była nagroda ale kara.  Po wojnie opór komunistom stawiła pozostała przy życiu elita, dla której Bóg Honor Ojczyzna było sprawą nadrzędną. Niestety zdradzani i mordowani przez ubeckich oprawców musieli przegrać.

Kto im wbił nóż w plecy ?

 W 1950r Episkopat podpisał haniebny układ z bolszewikami nazywając Żołnierzy Wyklętych  bandytami.

„Kościół katolicki, potępiając zgodnie ze swymi założeniami każdą zbrodnię zwalczać będzie, również zbrodniczą działalność band podziemia, oraz będzie piętnował i karał konsekwencjami kanonicznymi duchownych winnych udziału w jakiejkolwiek akcji podziemnej i antypaństwowej.”

1950 – pakt z diabłem

Kardynał Wyszyński musiał ostro się z tego tłumaczyć papieżowi Piusowi XII , ponieważ to nie była tylko zdrada patriotów Polskich, ale też zdrada wiary katolickiej. Teraz już wiemy że ten pakt był częścią większej zdrady – za plecami papieża moderniści watykańscy prowadzili rozmowy z komunistami. Matka Boga wskazała w Fatimie na komunizm jako na dzieło szatana, a więc podpisali pakt z diabłem.

Później w czasie Soboru Watykańskiego II polski biskup Karol Wojtyła usunął wraz z innymi biskupami z Gaudium et spes (pomimo sprzeciwu czeskiego arcybiskupa Hnilicy) wszelkie potępienie horroru ateistycznego komunizmu. Pakt z szatanem trwał dalej.

Gdzie tutaj ktoś widzi ducha katolickiego ?

W późniejszym pontyfikacie Jana Pawła II?

Zaćmienie nieomylnego dogmatu „Poza Kościołem nie ma zbawienia” jest znakiem rozpoznawczym jego pontyfikatu. Niestety nie jest to oznaka wielkości, ale upadek w duchu epoki.”

Droga zatracenia – Jan Paweł II

Cofnijmy się jeszcze w czasie, aby wskazać na inne, tak zwane „iskry z Polski”, jednak nie mające nic wspólnego z Bogiem.

Matka Boska nas ostrzegała. Najpierw w Lourdes we Francji potem Gietrzwałd w Polsce, aż do Fatimy w Portugalii – ostatecznego trzeciego wezwania do pokuty i nawrócenia. Siły zła nie stały bezczynnie. Zaraz po pierwszych dwóch objawieniach pojawiła się Feliksa Kozłowska głosząca fałszywe miłosierdzie i twierdząca, że jest wybrana przez Boga. Reakcja Papieża była stanowcza została imiennie wyklęta jako pierwsza kobieta w historii Kościoła. Po objawieniach w Fatimie ( Fatima) nie minęło dużo czasu, jak siostra Faustyna Kowalska ogłosiła się sekretarką (fałszywego) miłosierdzia Bożego. Opisywała takie rzeczy jak wyskakujące Hostie i kazała namalować słynny kiczowaty obraz, w którym wyrwała serce Panu Jezusowi. Ten malunek nawet ksiądz ją prowadzący, zwolennik jej majaków, uznał za nienadający się do kościołów, może jedynie do jakiś salonów prywatnych. Tym razem Papież tylko zakazał rozpowszechniania jej herezji i bluźnierczego obrazu.

Upadek cywilizacji – Iskra z Polski

Faustyna Kowalska ogłoszona świętą jest do dzisiaj symbolem fałszywego miłosierdzia i mrzonek Polaków, że Polska ocaleje.

„JEZUS” BEZ SERCA – O „wizjach” s. Faustyny i fałszywym miłosierdziu

Zostawmy historię i spójrzmy jak to wygląda dzisiaj. Miarą katolickości kraju jest ilość wiernych związanych z Tradycją, ponieważ modernizm to jest „ściek wszystkich herezji” i wspieranie tego tworu jest łamaniem pierwszego przykazania Bożego i wielu innych, a więc grzechem ciężkim, a nawet śmiertelnym, jeżeli jest to całkowicie świadome działanie. Myślę że porównanie z Francją jest dobrym wyborem, w związku z tym, że ona kojarzy nam się z rewolucją , masonami i ogólnie hasłem Wolność, Równość, Braterstwo, a nie z katolicyzmem.

Jeśli więc wyznacznikiem katolicyzmu jest niezmutowana wiara w to czego Kościół nauczał od zawsze i Msza św. w tradycyjnym rycie rzymskim (tzw. trydencka, istniejąca w Kościele od pierwszych wieków) to porównanie jest druzgocące. 

W Polsce z 38 mln ludności, z których ok 90 %  (34 mln) deklaruje się jako katolicy, mamy 20 miejsc/kaplic Bractwa św Piusa X (FSSPX) w których sprawuje się wyłącznie Mszę św. w tradycyjnym rycie rzymskim i 3 szkoły, oraz 2 kaplice ( jeden kapłan) sedevakantystów.

We Francji z 68 mln ludności, z których ok 60 % deklaruje katolicyzm (ok 41 mln) działają 153 kaplice FSSPX,  47 szkół oraz 34 kaplice sedevakantystów. 

Powinniśmy jak najszybciej wrócić do rzeczywistości. Polska od podpisania paktu z bolszewikami (z diabłem) systematycznie się stacza i do tego jest ciągle pod okupacją.

Gdzie są więc polscy tak zwani katolicy?

Na portalach społecznościowych lajkują obrazki, a na forach też tak zwanych katolickich niczym lwy bronią teorii Darwina, którą chyba popierają już tylko poprawni politycznie naukowcy. Istnieje ciągle zwiększająca się lista naukowców i to nie tylko wierzących kwestionujących teorie Darwina.

https://dissentfromdarwin.org/scientists/

Na zakończenie dodam że Maryjność nie ma nic wspólnego z gospą – zjawą z Medjugorie,  ani też z ilością serduszek pod przerabianymi wizerunkami Maryi na których przypomina lalkę barbie czy gwiazdę brazylijskiej telenoweli. Przygotowania polegające na magazynowaniu papieru toaletowego też nie mają znaczenia.

Polska ocaleje jeśli naród się nawróci, a do tego jeszcze daleka droga.


Arkadiusz Niewolski

Droga Zatracenia – prawica

Nowy Porządek Świata – Polskie piekło!

Skomentuj