Diagnoza nie wystarczy – Ks. J. Bałemba

 

Quicúmque vult salvus esse, ante omnia opus est ut téneat cathólicam fidem.
Quam nisi quisque íntegram inviolatámque serváverit, absque dubio in aetérnum períbit.
Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary.
Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki” (Św. Atanazy, Biskup, Wyznanie wiary).

Nie wystarczy tylko diagnoza, ale należy podać remedium, „adres” – wyraźnie, dokładnie, expressis verbis!
W przeciwnym wypadku zostawia się dusze w ogólności, w niedookreśleniu, w niepewności, na rozdrożu.
Nie wystarczy powiedzieć, że od ponad pięćdziesięciu lat „coś jest w Kościele nie tak”.
Nie wystarczy powiedzieć, że od ponad pięćdziesięciu lat w oficjalnych strukturach kościelnych krzewiona jest zmieniona religia.
Nie wystarczy powiedzieć – z rzetelnością apologetyczną – w jakich punktach wiara katolicka różni się od krzewionej od ponad pięćdziesięciu lat w oficjalnych strukturach kościelnych zmienionej religii.

Co zatem należy uczynić?

– zerwać z kultem niekatolickim, reformowanym,
– zerwać z fałszywą doktryną, reformowaną,
– zerwać z grzechem i bałaganem w swoim życiu.

„Adres” ratujący nas to przede wszystkim:

– kult katolicki – Msza Święta w rycie rzymskim, sprawowana przez ważnie wyświęconego kapłana katolickiego,
doktryna katolicka – czerpana z tradycyjnych katolickich katechizmów,
stan łaski uświęcającej i rzetelne wypełnianie obowiązków stanu.

Decyzje katolickie, klarowne, porządkujące, dobrze rokują. Przede wszystkim perspektywą zbawienia  wiecznego. Pan Bóg łaski nie poskąpi. A my – nie próżnujmy!


„Więc cóż może uczynić chrześcijanin-katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakażony i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały naraz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności; tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść” (Św. Wincenty z Lerynu, Commonitorium).

Ecclesia ibi est, ubi fides vera est.
„Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara”
(św. Hieronim, Doktor Kościoła).


Ks. Jacek Bałemba SDB

Źródło: VERBUM CATHOLICUM

 

 

Czy warto wracać na tą Mszę?

katolik nie czuje potrzeby ani ochoty uczestniczyć we Mszy. Nie zna jej wartości ani celu. I trudno żeby znał, skoro wprowadzony w 1969 roku nowy ryt wypatroszył Msze św. z prawie wszystkich świętości.  Jak będziesz się modlił tak będziesz wierzył. Jak będziesz wierzył tak będziesz żył. Więc żyje tak, jak (nie)wierzy. Bóg stracił dla niego na wartości.

CZYTAJ CAŁOŚĆ

Agnieszka

Zdrowa nauka Kościoła przeciw kłamstwom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

Skomentuj

%d bloggers like this: