Nauka Katolicka

Działanie sumienia. O złym i dobrym sumieniu.

Z tego wynika dla nas obowiązek słuchania głosu  sumienia . Temu głosowi tak samo winniśmy posłuszeństwo jak przykazaniom, bo sumienie jest też przykazaniem,

 Działanie i przymioty sumienia

„Cokolwiek nie jest z wiary, grzech jest.”
(Rzym. 14. 23)

Pierwszem prawidłem wszystkich dzieł i obyczajów naszych jest prawo Boże występujące na zewnątrz tak w przykazaniach Bożych jak kościelnych. Jest ono z istoty swej nieomylne jako też, o ile zawarte jest w przykazaniach Bożych, w istocie swej naznaczone od wieków. Uczy ono, co w uczynkach ludzkich jest dobrego a co złego, co więc człowiek w każdej okoliczności czynić a czego zaniechać powinien.(…)

Ale obok tego prawidła jest drugie, t.j. zdanie, rozumie­nie własne każdego, które w naszem wnętrzu, w naszem sercu jakoby ogłasza owo prawo Boże odwieczne, przed każdą sprawą podając nam do wiadomości, czy to, co zamierzamy wypełnić się godzi łub nie godzi, po sprawie zaś chwaląc lub ganiąc nasz postępek.

Ten wewętrzny głos nazywa się sumieniem. Sumie­nie przeto tam, gdzie przykazania podają reguły ogólne, poucza nas, jak postąpić w każdym przypadku poszczególnym.(…)

Gdybyśmy nie żyli w towarzystwie ludzi, Pan Bóg we wszystkiem oświecałby nas za pomocą sumienia, skoro w ten sposób działa na tych, którzy jeszcze nie mogli poznać prawa Bożego pisanego. Patrz! Oto dziecko twoje małe uczyniło co złego, a ty pytasz je: Kto to zrobił? Wtedy dziecko zarumieni się z pewnością, a to dlaczego? Ono nie zna jeszcze, czego zaka­zują i co nakazują przykazania Boże i kościelne; ale głos we­wnętrzny t. j. sumienie szepce mu, że zbłądziło i stąd się ru­mieni. (…)

 

I. DZIAŁANIE SUMIENIA

1. Powiedziałem, że sumienie jest tą zdolnością duszy, przez którą w poszczególnych wypadkach poznajemy wolę Bożą i wedle tego wolę swoją skłaniamy do wykonania tego, co sumienie w danym wypadku uznaje za odpowiednie.

Sumie­nie tedy to najprzystępniejszy, najprędszy, najtańszy i najniezawoduiejszy doradca. Najprzystępniejszy to doradca, bo mieszka w duszy twojej, więc możesz go się poradzić w każdej chwili. (…)

Z tego wynika dla nas obowiązek słuchania głosu  sumienia . Temu głosowi tak samo winniśmy posłuszeństwo jak przykazaniom, bo sumienie jest też przykazaniem,

Wszakżeż uczy apostoł (Rzym. 14. 23): »Cokolwiek nie jest z wiary (t. j. cokolwiek nie dzieje się wedle sumienia), grzech jest„.

 

Zdarza się niekiedy, że człowiek z nieuwagi czy z niewiadomości niezawinionej przekroczy jakie przykazanie Boże; czyż winnym jest on grzechu jakiego? Nie, bo nie działał przeciw sumieniu.

Natomiast zdarzyć się może, że ktoś zgrzeszył, choć nie przekroczył żadnego przykazania. Czemu?  Bo mu się zdawało, że nie wolno mu czynić tego, co uczynił, a jednak to uczynił czyli chciał zgrzeszyć, chciał obrazić Pana Boga mniej lub więcej ciężko. Ktoś n.p. w piątek, który przypadał po święcie, zapomniał, że to piątek i zjadł mięso; choć jednak uczynił wbrew trzeciemu przykazaniu kościelnemu, mimo to nie zgrzeszył, bo jadł mięso z nieświadomości. Nato­miast drugi widzi mięso, zdaje mu się, że to piątek, ale mimo to z łakomstwa pożywa to mięso; później przekonał się, że to nie był piątek; ale niech wie, że mimo to zgrzeszył, dlatego ponieważ jadł wbrew sumieniu, uczynił to, co uważał za grzeszne.

 

Zauważyć jednak muszę, że tylko wtedy możemy iść za głosem sumienia, jeśli mamy przekonanie, że sumienie nasze wskazuje nam drogę dobrą. Przeto trzeba się nam starać o zachowanie go w nieskazitelności, iżby to światło nie było u nas przyćmione i nie zaprowadziło nas na bezdroża.

Wszakżeż powiada Zbawiciel (Mat. 15. 14): »Ślepy jeśliby ślepego prowadził, obydwa w dół wpadają«. Ku temu celowi nie zamykajmy serca na działanie łaski Bożej i odda­lajmy od siebie wszelką złą pożądliwość jako też wszystko, coby mogło zamącić pokój duszy.

 

 

2. Ale, najmilsi, sumienie nasze nie tylko działa na nas jako drogowskaz pouczający nas, co mamy czynić, i nakłania­jący nas, abyśmy to czynili, co nam wskazuje jako dobre, a zaniechali tego, co jako złe nam wskazuje, lecz nadto jest sędzią spraw przez nas już wykonanych.

O, szczęśliwy ten, któremu sumienie wystawia świadectwo dobre za jego uczynki.(…) Ależ nie ma człowieka, który by nie grzeszył, a wtedy sumienie go karci ku dobru jego.

Mówi o tem św. Jan Złotousty: »Sumienie, sędzia nieprzekupny, gdy powstaje przeciw człowiekowi, wyraźnie wywołuje i oskarża i wskazuje i niby przed oczy kładzie ciężkość grzechów. Choćby kto, dopuściwszy się grzechu, popełniwszy jaki czyn zbrodniczy, zakazany, ukrył go przed ludźmi wszystkimi, nie potrafi go ukryć przed oskarżycielem owym; bo mając go wewnątrz siebie, wszędzie nosimy go ze sobą. On nas pilnuje, budzi, chłoszcze, nie spoczywa nigdy, lecz upomina w domu i na polu, w kościele i przy stole, we śnie i na jawie, — wymaga sprawozdania z grzechów, przedstawia ciężkość przewinienia i karę następną«.

 

Głos ten sumienia, skoro się raz obudzi, dzwonić ci  duszy nie przestaje dopóty, dopóki pokutą nie zmażesz winny grzechowej. Możesz szukać rozlicznych sposobów, ażeby zagłuszyć głos sumienia; możesz się wymawiać i usprawiedliwiać przed sobą: „nie wiedziałem, co robię”, „w tem nie ma grzechu”; możesz się rzucać w wir rozrywek i zajęć, aby ułatwić sobie zapomnienie występku popełnionego, nic ci to nie pomoże, nie zdołasz okłamać su­mienia; siła jego głosu, przyduszona na chwilę, zerwie się na nowo i pocznie wołać: „Coś uczynił?”

Wyrzuty te są przedsmakiem piekła, bo ileż ów głos nie cichnący, nieprzebłagany przynosi cierpień i zgryzot! Czegóż niejeden grzesznik nie próbuje, aby go zmusić do milczenia! Nieraz wysila się daremnie na to, aby występek za pomocą pijaństwa utopić w niepamięci. To znowu wyrzuty te sprawiają grzesznikowi udręczenie tak wielkie, że zbrodniarz niejeden, który zbrodnię swoją ukrywał przez długie lata, trapiony wciąż przez sumienie wreszcie sam dobrowolnie oddaje się w ręce sprawiedliwości ludzkiej, aby tylko przestało go dręczyć sumienie. Inny, aby ten głos zagłuszyć, odebrał sobie życie, ale wtedy ten głos budzi się na nowo po drugiej stronie życia, w wieczności, aby w całej grozie nie tylko nie zamilknąć, lecz nawet nie ucichnąć już nigdy.

(…)

Sumienie to robak nigdy nie umierający. Mordercy, podpalacze, szpiedzy nie mają spokoju sumienia, nie mają wesołego oblicza, doznają udręczeń wielkich. Ale nawet i ci, co popełnili grzech mały, doznają udręczeń sumienia, bo jak uczy Pismo św. (Przyp. 18. 17 ), »sprawiedliwy pierwszy jest oskarżycielem swoim«. Do każdego grzesznika można zastosować, co prorok mówi o Jerozolimie (Jer. 2. 19 ): >Skarze cię złość twoja. < Tak to każdy grzech mści się na grzeszniku już tu na ziemi.

 

 

 

II. PRZYMIOTY SUMIENIA DOBREGO I ZŁEGO

Prawo Boże jest prawidłem nieomylnem czynności ludz­kich, natomiast nie jest zawsze takiem prawidłem sumienie, zwłaszcza, gdy ma być drogowskazem tego, co mamy czynić, a czego zaniechać.

Aby sumienie było dobrem, musi być prawdziwem i pewnem i delikatnem. Złem natomiast jest sumienie czy to fałszywe czyli błędne, czy też niepewne, chwiejne, czy ospałe, czy wreszcie skrupulatne, trwożliwe t.j. razem i błędne i niepewne.

 

1. Sumienie dobre musi być przede wszystkiem:

a) Prawdziwem. Prawdziwem zaś jest nasze sumienie wtenczas, jeśli wyrok jego zgadza się z prawem Bożem. Dzieje się to wtedy, jeżeli nam zakazuje czego słusznie n. p. że okradać nie wolno nikogo albo, że mścić nie wolno się nigdy, bo Pan Bóg zakazuje wszelkiej czy to kradzieży czy też zemsty. (…) Ilekroć sumienie prawdziwe zakazuje rzeczy jakiej lub ją nakazuje, tyłekroć mamy obowiązek go słuchać. Natomiast nie mamy tego obowiązku, jeżeli udziela nam jakiej rady; ale lepiej będzie dla nas, jeśli go usłuchamy.

b) Sumienie dobre powinno być pewnem tj. musi się opierać na przyczynach dobrych, mniej lub więcej ważnych i licznych. Skoro się zaś przekonamy, że mamy słuszną przyczynę uczynić rzecz jaką lub jej zaniechać, powinniśmy się trzymać tego stanowczo.

c) Wreszcie sumienie dobre jest delikatnem to znaczy, że człowiek sumienia takiego odczuwa grzech zaraz, choćby chodziło o grzech najmniejszy, i gdy jest narażony na pokusę jaką, ma się na baczności, by snadź nie obrazić Pana Boga grzechem ani najmniejszym. Sumienie delikatne sprawia też, że człowiek wypełnia gorliwie wszelkie rady dobre i że jest niespokojny, jeśli popełnił grzech choćby mały.

(…)

 

 

2. Dałby Pan Bóg, aby każdy z was miał sumienie dobre t. j. i prawdziwe i pewne i delikatne. Ale niestety wielu ma złe sumienie. (…)

Sumienie jest złem w ogólności wtedy, jeśli nie jest drogowskazem dobrym przed wykonaniem czego albo jeśli po uczynku złym nie karci człowieka dostatecznie, skutecznie. Niejedno sumienie podobne jest do zwierciadła zabrudzonego, w którem słońce, choćby świeciło na nie najwyraźniej, odbija się niedokładnie, mglisto. Dzieje się to wtedy, jeśli człowiek ma zaćmiony rozum i wolę zepsutą, gdyż wtedy rozum błędnie odczytuje wolę Bożą i we woli swojej nie ma sługi wiernej.

 

a) Mianowicie złe sumienie człowiek ma wtenczas, gdy ma je błędne, fałszywe tj. gdy rzecz dobrą za złą uważa a złą za dobrą.

Iluż to niestety nawet między tymi, co się mienią katolikami, głosi bluźnierstwo, że ze śmiercią kończy się wszystko, to znowu, że wszyscy pójdą do nieba, bo Pan Jezus umarł za wszystkich! Albo iluż takich, co kłamstwa za grzech nie mają sobie, a zwłaszcza, jeśli tym sposobem pragną przeszkodzić jakiemu nieszczęściu n. p. zabójstwu, kalectwu, gniewowi. Zapominają tacy, że nie wolno czynić najmniej­szego złego, choćby stąd powstała korzyść jak największa, że nie wolno np. popełnić kłamstwa i najmniejszego, choćbyśmy tym sposobem mogli duszę uratować z piekła. To znowu tacy, co już popełnili grzech kradzieży, tłumaczą się fałszywie że gdyby nie ukradli oni, ukradliby inni, albo że inni kradą także.

Osobnym rodzajem sumienia fałszywego to sumienie szerokie czyli luźne.

Człowiek sumienia takiego wiele grzechów ciężkich uważa za grzechy małe albo nawet wcale nie uważa ich za grzechy. Dlatego niejedni młodzieńcy i niejedne dziew­czyny (nie śmiem powiedzieć tutaj: dziewice) rzucają się w wir namiętności, wmawiając w siebie, że wolno używać świata, póki służą lata. Dlatego niejeden czy gospodarz czy robotnik, czy kupiec, czy rzemieślnik dopuszcza się oszukaństw w zawodzie swoim, bo wmawia w siebie, że to nie grzech, gdyż przeciwna strona winna była dopilnować swego interesu, a go nie dopilnowała. Dlatego niejeden, mimo że ma nakazane wynagrodzić krzywdę, nie wynagradza jej, wmawiając w siebie, że nie potrzebuje, bo jest biedny, a tymczasem marnuje grosz na zbytek czy w jedzeniu, czy w piciu, czy w ubiorze. Człowiek sumienia takiego, gdzie może, narusza dobre imię bli­źniego, wywłócząc grzech i najskrytszy, rozgłaszając do koła błąd i najmniejszy, jakiego się kto dopuści z nieświadomości, a przy temn dokładając wiele, tak iż kąsa jako żmija. Człowiek taki szyderstwami i mowami podstępnemi i dwuznacznemi podkopuje i wiarę i wstydliwość. Na takim spełniają się słowa Pana Jezusa (M at 12. 35 ): »Zły człowiek ze złego skarbu wynosi złe«.

 

Najgorszem sumieniem fałszywem to sumienie faryzejskie. Człowiek taki dba jedynie o powierzchowność, i dlatego bardzo dokładnie wypełnia przepisy zewnętrzne np. chodzi pilnie do kościoła, modli się wiele wobec innych; ale głąb jego to otchłań grzechu. Ludzie tacy — wedle słów Pana Jezusa (Mat. 23. 27) są podobni grobom pobielanym, które z wierzchu zdadzą się piękne ludziom, ale wewnątrz pełne są kości umar­łych i wszelakiego plugastwa.

 

b) Inny człowiek ma złe sumienie dlatego, bo ma je chwiejne, niepewne . Jest niepewien, czy jaka rzecz jest zakazaną czy nie, więc czy uczynić mu jej nie wolno czy wolno; to znowu nie wie, czy co jest nakazanem lub nie, więc czy musi to wykonać czy też nie potrzebuje; albo wreszcie ma przed sobą do zrobienia dwie rzeczy, ale nie mogąc wykonać obu, nie wie, którą ma wykonać a której zaniechać, nie wie np., czy zostać w domu przy chorym czy też iść do kościoła.(…)

c) O ile człowiek sumienia dobrego ma je delikatne, o tyle złe sumienie jest ospałem. Za młodu człowiek ma zwykle sumienie delikatne, ale gdy w grzechy brnie coraz głębiej, zatraca w sobie delikatność, bo sumienie jak przyjaciel szczery udziela rad człowiekowi, ale gdy człowiek gardzi niemi, odzywa się coraz ciszej, aż milknie wreszcie, — prawda, że nie na zawsze. Ludzie wtedy oddając się bez niepokoju wszelkim bezprawiom, „spiją grzech jako wodę”.

 

d) Wreszcie złem jest sumienie trwożliwe czyli skrupulatne . Powiecie, że skrupulatni to dobrzy. O, nie, dobry człowiek ma sumienie delikatne, ale sumienie skrupu­latne jest złem, choć ma pozór sumienia dobrego. Przecież nie wszystko złoto, co się świeci, nie każde też sumienie jest dobrem, choć ma pozór delikatności.(…) Nie­szczęśliwy taki człowiek wciąż się lęka bez przyczyny, azali to, co czyni, jest grzechem; nie jest pewien siebie, a jednak czyni to, co za złe uważa, potem wyrzeka się tego na spowiedzi, ale nie poprawia się nigdy. Dzieje się to zwykle dlatego, że czło­wiek taki, jak Luter za młodu, chce być pobożnym, ale siłą, pracą własną, umartwieniami samemi, a bez pomocy łaski
Bożej; chce iść drogą, jaką sam wymyślił sobie, a nie tą, którą wskazuje mu Pan Bóg i Kościół św.

Człowiek taki jest praw­dziwym krzyżem dla pasterzy, a zwłaszcza dla spowiedników. Udaje pokorę i posłuszeństwo, a chciałby w pysze postawić na swojem i czy otoczenie, czy pasterza, czy spowiednika nagiąć do swoich marzeń. A nie ma dla niego rady innej jak tylko poddać się spowiednikowi całkowicie i bez zastrzeżeń robić to, co spowiednik nakazuje, choćby mu się widziało nie tylko mniej doskonaleni lecz nawet grzesznem.

 

Drodzy Bracia, Pan Bóg każdemu dał sumienie dobre. Szczęśliwy przeto, kto zachował je nieskalane. Niestety mało łudzi takich, którzy zawsze w życiu szli za głosem sumienia i nie zgrzeszyli nigdy, przynajmniej nigdy nie popełnili grzechu śmiertelnego. Grzechy zabrudzają to zwierciadło sumienia,, iż nie dosyć dobrze widzimy w niem drogę, którą postępować mamy.

Ale nie traćmy odwagi! Gdy kto ma zwierciadło za­brudzone, stara się je oczyścić, jeśli go chce użyć. Otóż ilekroć poczuwamy się do grzechu, oczyszczajmy się z niego, a wtedy sumienie nasze zachowa przymioty dobre.

Nie całkiem jednak nieszczęśliwymi są i ci, co za życia brną w grzechy, ale przy tem są niespokojni. O ile biada tym, których sumienie już tak zagłuszone, że się nie odzywa prawie nigdy, o tyle nadzieja jeszcze dla tych, których dręczy sumienie, gdy są w grzechach. Którzy jednak jesteście w tym stanie, wiedzcie, że ten niepokój jest wielką laską Bożą i ko­rzystajcie z niej, dopóki sumienie odzywa się w was jeszcze.

Ach,słuchajcie upomnienia psalmisty (94. s): »Dziś, jeśli głos Boży usłyszycie, nie zatwardzajcież serc waszych«. Skoro zaś będziemy słuchali głosu sumienia oświeconego łaską Bożą, w tedy coraz lepiej będziemy zważali na siebie, coraz dokładniej będziemy wykonywali obowiązki, a tak przy­sposobimy się na, chwilę, kiedy Pan Jezus jako nasz Sędzia zawezwie nas przed Siebie i będzie nas sądził też ze sumienia naszego.

Oby ten sąd wypadł dla nas łaskawie. Amen.

 


NAUKI KATECHIZMOWE. Ułożone na podstawie nauk różnych autorów. Przez kapłana Archidyecezyi Gnieźnieńskiej. Autora dzieła KAZANIA O MĘCE I ŚMIERCI PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA. TOM IV. O Przykazaniach. Nakładem i czcionkami Drukarni i Księgarni św. Wojciecha.  POZNAŃ. 1910.  str. 439- 448.

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

3 komentarze dotyczące “Działanie sumienia. O złym i dobrym sumieniu.

  1. Pingback: „Z umysłu odstąpili od Boga” – Przyczyny zepsutego sumienia – Niewolnik Maryi

  2. Pingback: Nauka o sądzie szczegółowym – Św. Jan.M. Vianney – Niewolnik Maryi

  3. Pingback: Skutki sumienia fałszywego – Niewolnik Maryi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: