Nauka Katolicka

Wiedza i wiara – O relacjach między nimi

1. Wiedzieć znaczy tyle, co na pewno poznać rzecz w jej przyczynie. Wierzyć zaś znaczy być przekonanym o prawdzie jakiejś rzeczy nie dlatego, żeśmy sami ją poznali, ale dla powagi tych, co nam o niej zaświadczyli.

Wiedza człowieka jest nader ograniczona. Człowiek nie po to żyje na ziemi, aby wszystko wiedział i aby osobiście poznał choćby to wszystko, co do jego życia jest konieczne. Na każdym kroku musi spuszczać się na to, co mu inni mówią.

Człowiek prawie ciągle żyje z wiary; poznanie osobiste jest rzadkie, w większości wypadków polegamy na zdaniu cudzym.

Błądzą więc ci, którzy mówią, że wiara hańbi rozum ludzki.

Czymże bowiem jest ten rozum ludzki? Będąc dziećmi nie znamy go, będąc młodymi nie idziemy za nim; w wieku męskim czyni on nam wyrzuty, w starości opuszcza nas. Poznajmy tylko swój rozum, a zobaczymy, czy nie ma w nim miejsca na wiarę! U większej części ludzi niedowiarstwo w jednym punkcie opiera się na ślepej wierze w drugim.

 

2.Jeżeli nie jest rzeczą niestosowną dla człowieka wierzyć innym ludziom, jakaż w tym ujma dla jego godności, gdy się godzi, żeby go Bóg pouczył?

Codziennie wielka liczba filozofów bezbożnych naucza największych głupstw, w które tysiące ludzi wierzy. A chrześcijanin miałżeby się wstydzić swej wiary?

Mówią, że wiara chrześcijańska stoi w sprzeczności z rozumem i nauką.

– Odpowiedź: wiara w niektórych rzeczach przewyższa rozum, gdy mu objawia prawdy, których dosięgnąć nie może, nigdy jednak nie jest sprzeczna z rozumem. Poznajmy tylko dobrze, co to jest rozum ludzki, a zniknie wszelka niezgoda między nim a wiarą chrześcijańską.

Raz po razu uderza pycha ludzka na tajemnice wiary chrześcijańskiej. A czyż każde ziarnko, każda linia, każda barwa, każdy kęsek, który spożywamy, nie jest tajemnicą? Tajemnica jest naturalną granicą dla ducha ludzkiego.

Ponieważ Objawienie chrześcijańskie wprowadza nas w nadprzyrodzony i nadrozumowy porządek, musi przeto mieć właściwe sobie tajemnice, w których prawdziwość mamy wierzyć, opierając się na powadze Boga.

Przez poddanie się tajemnicy, mówi pewien pisarz naszych czasów, duch płaci Bogu najszlachetniejszą daniną, oddaje Mu najwznioślejszy, najgodniejszy Boga i siebie hołd. Oddaje przez to cześć Bogu. W świecie myśli uznaje najwyższą władzę Boga i swoją najpiękniejszą ozdobę, koronę swej istoty, swoją inteligencję i swój geniusz, swoją wolność i swoją wiedzę u Jego stóp składa.

 

3. Wiara chrześcijańska stawia granice tylko błędowi, a nie prawdziwej nauce.

Powaga, z jaką Objawienie chrześcijańskie staje przed myślącym człowiekiem, żadną miarą nie ogranicza uprawnionej i rozumnej wolności, na którą Pismo św. tymi wskazuje słowy:Świat badaniu ludzi oddał ( Ekle. 3, 11). Objawienie daje raczej wierzącym stałość, na której zbywa niedowiarkom. Pomiędzy jednymi i drugimi jest taka różnica, jak pomiędzy badaczem obserwującym zjawiska przyrody z miejsca zupełnie bezpiecznego, a badaczem skazanym na robienie swoich spostrzeżeń na malutkim czółnie, zostawionym na kaprys fal.

Wiadomości, jakie nam daje wiara chrześcijańska, są największym dobrodziejstwem dla myślącego ducha. „Pragnienie, by się mocno trzymać wiary katolickiej, pisze Balmes, rosło we mnie, ilekroć z całą niezależnością ducha zajmowałem się zgruntowaniem tych głębokich zagadnień, które filozofia stara się rozwiązać. Widziałem się wtedy otoczony najgrubszymi ciemnościami i nie więcej mogłem odkryć światła, niż owe niesamowite błyski podczas burzy, które do tego tylko służyły, bym zobaczył głębię przepaści, nad którą stałem„.

I cóż my właściwie wiemy? Dotykamy wiecznie zagadnień; człowiek jest istotą ciemną; bardzo mało wie o świecie, a najmniej o sobie. Więcej światła! oto wołanie ludzkiego ducha.

Objawienie chrześcijańskie nie jest objawieniem bezpośrednio z osobna każdemu danym; czyżby dlatego wobec nauki nie mogło się ostać?

O niedowiarkach powiada pewien poganin:  „Jak o wielu rzeczach, zanim się staną, myślimy, że są niemożliwe, tak też niejedną z takich rzeczy, które się bardzo dawno stały, uważamy za niemożliwą. Dlaczego? Dlatego, żeśmy sami na to nie patrzeli, że nie możemy tego zrozumieć. Jest to jednak wielka głupota„.

Wiara chrześcijańska jest zdaniem się ducha na Boga; w tym leży jej siła. Bez tej siły, nawet najlepsze poznanie rozumu jest słabe.

Rozum jest mieczem obosiecznym z twardej, wyszlifowanej stali; rękojeścią tego miecza jest charakter; bez rękojeści miecz nie ma wartości; silną ręką jest pobożność i ona to mieczowi daje siłę.

 


Tilmann Pesch SI –  Chrześcijańska filozofia życia. Przekład z niemieckiego. T. I. Wydanie drugie. Kraków 1930, str. 234-237.

Kategorie: Nauka Katolicka, Wszystkie

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s