Nauka Katolicka

O dobrowolnym znoszeniu cierpienia

1. Ciężary i przykrości wszelkiego rodzaju są zrośnięte z naturą ludzką. Według pierwotnego planu Boga człowiek przez szczególną łaskę miał być wyjęty spod cierpień i dolegliwości, ale wskutek grzechu upadł w niedoskonałość swej natury.

Od kolebki aż do grobu cierpienie wplata się w nasze życie; dar niezamąconego szczęścia nikomu jeszcze nie był dany.

Cierpień tych nawet jest daleko więcej, niż nam się zdaje; ludzie bowiem zwykli się wstydzić swego nieszczęścia i ukrywać je. Gdybyśmy dolegliwość każdego człowieka widzieli wypisaną na jego czole, to nieraz ten, któremu zazdrościmy, pobudziłby nas do łez i współczucia.

Wielu jest takich, których serce pełne cierpień chciałoby płakać; jedyna ich pociecha leży w tym, iż się innym wydają szczęśliwymi.

W czasie najbujniejszego rozwoju rozkochanej w życiu Grecji bardzo często rozlegała się skarga, że najlepszym losem dla człowieka byłoby nie rodzić się, a jeszcze lepszym – urodziwszy się zaraz umrzeć.

2. Chrystus żąda od wszystkich, którzy Go naśladują, aby krzyż swój wzięli i to na każdy dzień (1). Ciężary doczesnego życia nie są naszym prawdziwym nieszczęściem. Nie dla dobrobytu bowiem ziemskiego jesteśmy stworzeni. Ziemskie nieszczęście, podobnie jak i ziemskie szczęście ma nam tylko pomagać do osiągnięcia wiecznego celu.

Przeznaczeniem człowieka nie jest byt wesoły, bez cierpień i dolegliwości, owszem, ma on takie przeznaczenie, w którym ból i cierpienia odgrywają ważną i doniosłą rolę.

Choć nas Chrystus wybawił od przekleństwa grzechu, nie usunął jednak od nas ziemskiej niedoli, ale ją wciągnął w swój plan jako środek, którym się mamy posługiwać do naszego zbawienia.

Przykrości życia mają nas nauczyć prawdziwej uległości względem Boga. W przeświadczeniu swej nicości winien się człowiek pokornie chylić przed niezbadanymi wyrokami Boga (2).

Ulegać najświętszej woli Boga w gorzkich i trudnych chwilach życia ma to zupełnie inne znaczenie, niż w chwilach radosnych i przyjemnych.

Niejeden w cierpieniu zwraca się do modlitwy, o której by nie pomyślał kiedy indziej. Serce ludzkie zranione cierpieniem znajduje w myśli o Bogu najwłaściwszą pociechę. Dobrowolne znoszenie cierpień niech ci będzie świętą służbą Bogu.

 

Przykrości życia mają być dla nas winowajców karą za grzechy. Cierpiący nie powinien szemrać, lecz z wdzięcznością spoglądać ku Bogu, który mu tu na ziemi cierpieć każe przez krótką chwilę, ażeby mu dać w przyszłości radość wieczną.

Ciężary życia mają być, po trzecie, nie tylko karą za grzechy, ale także codzienną szkołą cnoty. Że tak być powinno, poznaje to sam rozum zdrowy. Jest to, jak trafnie zauważył pewien nowoczesny uczony, zasadniczą ideą mitu o Heraklesie, przewodnią ideą Sofoklesowskich tragedyj: „Edypa” i „Filokteta” i taki też ma sens greckie przysłowie: w cierpieniu nauka. Lecz tylko chrystianizm potrafił tę myśl, nie spaczając jej, zastosować do różnych warunków. Poganizm szukał siły i pociechy, albo w szalonej rozwiązłości, albo w podniecaniu pychy, ale na próżno. Toteż w końcu rzucił się w ramiona rozpaczy.

Dolegliwości życia dają nam sposobność do ćwiczenia się w rozmaitych cnotach; są również źródłem nadmiernego uszczęśliwienia na wieczność: „Albowiem teraźniejsze nasze utrapienie, chwilowe i lekkie, nazbyt wielką gotuje nam wagę chwały wiekuistej” (3).

Dolegliwości życia nabierają wreszcie daleko wyższego znaczenia ze względu na cierpiącego Chrystusa; przez nie my chrześcijanie mamy się upodobnić do Boga-Człowieka.

Chrystus dlatego wskazuje nam drogę niosąc krzyż, żebyśmy i my na naszą drogę życia chętnie krzyż brali.

Człowiek sam dla siebie jest już krzyżem, musi dlatego mieć cierpliwość z samym sobą. Niedoskonałości swoje powinieneś nie kochać i pieścić, ale cierpliwie znosić.

 

3. Jest cierpliwość rozumna, która dlatego jest cierpliwa, że niecierpliwość na nic się nie przyda i jest dokuczliwsza od cierpliwości.

O niej mówi pewien mędrzec starożytny: „Umiejętność cierpienia jest połową mądrości”. Największą nędzą jest nie umieć znosić żadnej nędzy. Bądź przeto mądrym i jeżeli ci źle idzie, przyjmij to zawsze za dobre, gdyż jeżeli za złe będziesz przyjmował, wyjdzie ci to jeszcze na gorsze.

Jest cierpliwość, która jest nie tylko rozumna, ale i chrześcijańska. I takiej cierpliwości oczekuje od ciebie Chrystus. Cierpliwość ta to nie jest bezczynny spokój, który bezwładnie znosi to, czego zmienić nie może; to nie jest owa tępa słabość, gdzie wola cofa się bez słowa, bo droga wydaje się jej zbyt trudna. Nie jest to bezwolne pójście za tym, co bezpieczniejsze, dlatego że opór na razie niczego nie dopnie. Słowem cierpliwość to nie jest ospałe, leniwe, znużone życie, które z dnia na dzień wlecze swój ciężar.

Cierpliwość chrześcijańska jest przeciwnie mocą, która zwycięża; zna ona drogę i celu swego jest pewna. Cierpliwość jest męstwem, które znalazło pole dla swej działalności, chociaż na nim często serce rozdzierają ciernie. Chwyta ona ciężar, który Bóg na nią włożył i nie upada pod nim, ale go dźwiga; idzie w życie odważnie i śmiało i jak zaczęła, tak kończy swój bieg.

Cierpliwość to spokój, który człowieka nie opuszcza w boju; cierpliwość jest radością, która w cierpieniu nie zamiera. Cierpliwość jest odwagą, która się nigdy nie usuwa od ofiary; cierpliwość jest młodością, której żadna jesień nie zwarzy. Cierpliwość jest nieznużona i nie skarży się nigdy; drogi, po której idzie, sama sobie nie wybrała. Na każdodzienny ciężar czeka z gotowością i podejmuje go mężnie zdrowa, gotowa i zahartowana.

Cierpliwość przedziera się siłą, chociażby to tysiące ran kosztowało; rany potem leczy i cicho znosi. Już na swej drodze znalazła swój cel, gdyż nie chce nic, jeno to, czego chce Bóg. Nie przestaje wierzyć i kochać, choćby wszystko znikało, upadało i cofało się. Wtedy dopiero odpocznie, gdy tam, wysoko, osiągnie cel wieczny wszystkich swoich nadziei.


O. Tilmann Pesch SI, Chrześcijańska filozofia życia.  T. II.  Kraków 1931, str. 24-28.

[Oprac. A.S]


Przypisy:
(1) Mt. 16, 24; Łk. 9, 23.
(2) 2 Machab. 9, 12.
(3) 2 Kor. 4, 17

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s