Trzy klasy ludzi

Żeby życie swoje urządzić według zamiarów Bożych, potrzeba nam nie tylko jasnego poznania, ale i ochotnej woli. Gotowość nasza nie powinna się ograniczać do tego tylko, co konieczne, ale ma objąć wszystko do czego nas Bóg zaprasza.

Otóż ludzi, jak idzie o tę gotowość, można podzielić na trzy klasy.

Chrześcijanie z pierwszej klasy chcieliby zostać dobrymi chrześcijanami, byleby to nic nie kosztowało.

Skoro trzeba ponieść choćby drobną ofiarę, już im się nie chce (1).
Mimo wszystkich dobrych ich chęci chrześcijaństwo takich ludzi jest tylko pustym pozorem, bo brak im szczerej woli.
Chcieć celu, a nie chcieć środków do celu, jest nierozumem i głupotą. Tacy chcieliby iść, ale nie chcą nogami poruszać, chcieliby się zbogacić, ale nie chcą niczego przedsiębrać.

Chrześcijanie z drugiej klasy chcą używać środków dla dopięcia celu, byle tylko nie były zbyt ciężkie (2).

A ponieważ dobre, stanowcze środki sprawują im przykrość, zaniedbują je. Podobni są do chorego, który nie chce robić tego, co lekarze uważają za konieczne, bo to boli, za to w miłym towarzystwie pije tym więcej słodkiej herbaty „dla zdrowia”.

Chcą być ludźmi religijnymi, ale zadawalają się tylko półśrodkami, pozorami bez znaczenia. Chętnie odmówią jakieś krótkie modlitewki, ale chrześcijańskiego umartwienia, o – tego nie chcą.

Starają się zachować w drobiazgach pozory moralności, ale nie mają odwagi pójść stanowczo, we wszystkim za wołaniem łaski Bożej. Chcą wprawdzie żyć z Bogiem, ale i z diabłem, a raczej z namiętnościami nie chcieliby zerwać.

Czy Bóg może być zadowolony z takiego życia chrześcijańskiego? Czy taka droga prowadzi do nieba?

Chrześcijanie wreszcie z trzeciej klasy chcą bez wszelkich zastrzeżeń wszystkiego, czego Bóg od nich żąda. Chcą osiągnąć cel święty, więc też chcą koniecznych do tego środków (3).

W życiu praktycznym każdy rozumny człowiek takie środki obiera, które go najprędzej, najpewniej i najlepiej do celu prowadzą; dlaczegóż nie postępować tak samo w życiu religijnym? Czy cel, o który tu chodzi, nie zasługuje przede wszystkim na tak bezwzględną gotowość?

Tylko taka stanowczość przynosi zaszczyt chrześcijaninowi. Bo w niej jest jasność, prawda, konsekwencja, siła, a więc i skutek. Jest w niej cała wola, która dopnie swojego.

Czegóż potrzeba aby się stać świętym? Wyższych zasad i niezłomnego męstwa.

Zbadaj siebie, do której z tych trzech klas należysz i do której pragnąłbyś należeć w godzinę śmierci?

Nie mów: nie mogę, bo gdy chodzi o szybkie odwrócenie groźnego
niebezpieczeństwa, lub o zdobycie wielkiego zysku, wtedy „możesz”.

Święci byli nieraz słabsi od ciebie, na większe byli wystawieni niebezpieczeństwa aniżeli ty! Mogli oni, dlaczego byś ty nie mógł?
Puste zachcianki nie wystarczą. O tyle masz dobrą wolę, o ile chcesz środków używać; twoja wola wtedy tylko jest nienaganną, kiedy najchętniej za najlepsze środki chwytasz.

Proś Boga usilnie o pomoc łaski, żebyś zupełnie i pod każdym względem należał do trzeciej klasy.


O. Tilmann Pesch SI, Chrześcijańska filozofia życia. T. II. Wydanie drugie. Kraków 1931, str. 130-132

[Oprac. A.S]


(1) Mt. 8, 19 i nast.; Mt. 19, 16 i nast.
(2) Łk. 9, 59 i nast.
(3) Mt. 4, 22.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s