Nauka Katolicka

Smutny stan duszy myślącej, a w nic nie wierzącej…

„Niechże tedy każdy, kto wierzy, strzeże się bacznie pychy i mędrkowania, a kto zaczyna wątpić, niech czym prędzej swoją wiarę modlitwą, czytaniem książek apologetycznych i życiem zbożnym umocni.”

Był w wieku XIX filozof, nazwiskiem Teodor Jouffroy († 1842), który zakosztował najprzód słodyczy religii i czuł się niewymownie szczęśliwym, „Religia chrześcijańska – tak sam o sobie mówi  – zaspokoiła całkowicie wszystkie potrzeby i obawy mej duszy; odpowiedziała ona na pytania, jakie jedynie zdały mi się godnymi badań rozumu ludzkiego, a te odpowiedzi przyjmowałem z wiarą; dzięki tej wierze, pojmowałem jasno życie obecne, a nawet wzrok niezamglony zapuszczałem w przyszłość pozagrobową. Byłem spokojny co do drogi życia i co do jej kresu; rozumiałem życie z jego odmianami i śmierć, która takowe jednoczy; rozumiałem siebie samego; rozumiałem zamiary Boże nade mną i miłowałem Go dla dobroci przejawiającej się w tych zamiarach; byłem szczęśliwy tym szczęściem, jakie daje żywa i silna wiara w naukę, rozwiązującą wszelkie wielkie zagadnienia, zdolne obchodzić człowieka”.

Lecz później dopuścił on do duszy zwątpienie, i wnet wedle słów jego , światła w niej pogasły, szczęście z niej uleciało; – to życie, wpierw tak wesołe i ruchliwe, stało się ciemnym i martwym jak grób, on sam stał się podobnym do człowieka, który lecąc w przepaść, chwyta się chwastów, rosnących w rozpadlinach i razem z nimi stacza się w dół. Z wyżyn wiary spadł nieszczęsny w odmęt panteizmu, złorzecząc „fatalnym myślom”, które go tam zepchnęły.

Smutny stan duszy myślącej, a w nic nie wierzącej, opisuje silnymi rysami inny filozof XIX-go wieku, ks. Felicité de Lamennais:

„Gdy z duszy znika wiara, która ją do Boga podnosiła i z Nim łączyła, straszne dzieją się w niej rzeczy. Dusza ciągniona na spód swoim ciężarem, spada i spada bez przestanku, unosząc z sobą światło rozumu, oderwane też od swego ogniska, i czepiając się wszystkiego, co na drodze spotyka, raz z bolesnym niepokojem, to znowu z upodobaniem, przypominającym śmiech obłąkanego. Palona nienasyconym pragnieniem życia, wnet chwyta za materię, którą na próżno stara się ożywić, uduchowić, ubóstwić, – to znowu goni za czczymi abstrakcjami, za błędnymi i bezkształtnymi urojeniami swojej wyobraźni. Resztki miłości, jakie w niej zostają, są raczej trybem zwierzęcym, niż szlachetnym uczuciem. Wszystkie jej wyższe władze i zdolności są sparaliżowane i leżą niejako w głębokim śnie. Tajemnicze potęgi duszy, które w nas i koło nas tworzą jakby królestwo moralności i duchowy porządek świata, a które stanowią wewnętrzną i prawdziwą istotę człowieka, nikną, człowiek zaś czuje z boleścią rozdzierającą serce, że część jego lepsza obumiera. Dusza jego łaknie, a on dla niej nie ma pokarmu; cóż tedy ma czynić? Oto zabija duszę, aby nie łaknęła i nie czuła tej męczarni. Cierpi dlatego, że za nisko upadł. Spadaj zatem głębiej jeszcze aż do zwierzęcia, pozbądź się rozumu, myśli, czucia. Lecz to dlań niemożebnym! Człowiek ciągnie z sobą w najciemniejszą przepaść swą naturę ludzką; oderwany od swego punktu środkowego, podobny jest do okrętu pozbawionego steru i wioseł, którym fale oceanu miotają .

 

Niestety, ten sam Lamennais doznał strasznych tortur, jakie duszy zadaje niewiara. Kiedy błędne jego teorie zostały potępione przez Grzegorza XVI, on zamiast poddać się temu wyrokowi, rzucił rękawicę Stolicy Świętej i z obrońcy religii stał się jej wrogiem, bo apostatą, a w końcu panteistą.

 

Niechże tedy każdy, kto wierzy, strzeże się bacznie pychy i mędrkowania, a kto zaczyna wątpić, niech czym prędzej swoją wiarę modlitwą, czytaniem książek apologetycznych i życiem zbożnym umocni.

 

Bp Józef Sebastian Pelczar

Tekst zawarty w: OBRONA RELIGII KATOLICKIEJ, TOM I.: JAK WIELKIM SKARBEM JEST RELIGIA KATOLICKA I DLACZEGO TA RELIGIA MA DZISIAJ TYLU PRZECIWNIKÓW

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s