wyklęci

spójrz Pasterzu trochę dalej
głębiej i realniej
spójrz na ostatki
cienie kościelnej nawy
tam obrońców wiary znajdziesz
patrz uważnie
szukaj wytrwale
tych co ich nie widać
tych co  piekła posmakowali
z rąk demona wyrwani
tylko raz przegrali
przed nikim nie klękają

tylko przed Boskim Majestatem
wyklęci ale niepotępieni
rzuceni na kolana
zawsze powstają
oni się nie zawahają

Różańcem czy mieczem

zło pokonają

im Syn podał rękę
 Mateczka ich prowadzi
pamiętaj o tym Pasterzu
bacz byś w pierwszych ławkach
nie został sam
tam obrońców znajdziesz mało
tam się często czai on
tam jest kariera
tam jest władza
tam jest żądza pokazania
oni mogą zyskać
Ty tylko stracić
biada ci
gdy ich nie znajdziesz
gdy nadejdą dni
w samotnej walce
Twoja głowa spadnie

Arkadiusz Niewolski

2 myśli na “wyklęci”

  1. Ważne, żeby to zrozumieć, a potem bacznie patrzeć i pielęgnować to, co ważne – bez pchania się na pierwsze ławki… Czasem większa jest widoczność, kiedy patrzymy będąc \”niewidoczni\”. Ale kiedyś trzeba wyjść do Boga i do ludzi – chodzi jedynie o to, by wybrać najwłaściwszy moment…

Leave a Reply to wędrowiec Cancel reply